Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka do włosów. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2015

Planeta Organica, Odżywka do włosów na bazie organicznego ojeku z cedru syberyjskiego

Cześć Kochani! W dzisiejszym poście napiszę kilka słów o cedrowej odżywce do włosów od Planeta Organica. Czytałam na jej temat sprzeczne opinie, więc sama byłam jej bardzo ciekawa. Zapraszam :)
Od producenta: Olej z cedru syberyjskiego to nadzwyczajnie bogate w mikroelementy, witaminy i minerały źródło piękna, posiada potężne działanie lecznicze i odżywcze. W olejku cedrowym jest 5 razy więcej Witaminy E niż w oliwie z oliwek. Środki kosmetyczne zawierające olej cedrowy bardzo pozytywnie wpływają na skórę, nasycając ją naturalnymi witaminami, mikroelementami. Sprawiają, że skóra staje się wytrzymała i delikatna w dotyku. 
Skład: Aqua, Cedrus Deodara Wood Oil, Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Arcticum Lappa Seed Oil, Urtica Dioica Extract, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid. 

Cena: niecałe 12zł / 360ml na www.skarbysyberii.pl, KLIK
 Moja opinia: Jak zwykle w przypadku produktów Planeta Organica, na pierwszy plan wybija się zapach. Ten jest przyjemny, jak w przypadku reszty produktów dość złożony i raczej z tych męskich. Ja się z nim polubiłam, choć wiem że z tym bywa u dziewczyn różnie. Plusem jest to, ze nie pachnie tak intensywnie i długo, jak inne znane mi produkty PO. Odżywka jest dość gęsta i to nie jest dla mnie problemem, bo lubię gęste produkty do pielęgnacji włosów, ale problemem jest już niestety jej opakowanie. Butelka chociaż ma fajny dozownik, jest bardzo twarda i wydobycie z niej produktu jest nieco problematyczne. Kojarzy mi się z opakowaniem ketchupu, który cały czas musi stać na "głowie". Zdecydowanie wolałabym, aby była zaopatrzona w pompkę.
Kiedy już uda się wydobyć z butli ten tzw. balsam do włosów, okazuje się że jest to bardzo fajny produkt! Co prawda jego wydajność kuleje, ale działanie rekompensuje niedogodności. Produkt trzymam na włosach zaledwie kilka minut, a po jego spłukaniu włosy są gładkie i przyjemne w dotyku. Nie brakuje im odżywienia i nawet następnego dnia dotykam ich z przyjemnością. Nie plączą się tak bardzo jak wcześniej i bez problemu rozczesują nawet na mokro.
Ta odżywka nie ma tak silnego działania, jak mój ulubiony balsam Aleppo (KLIK), który zmienia moje włosy nie do poznania, ale nie jest wcale daleko w tyle. Jest nieco lżejsza od Aleppo i nie pachnie tak intensywnie, co jest zaletą bo nie zawsze mam ochotę na bardzo intensywnie pachnące włosy.:)
Moja ocena: 5-/5  Bardzo przyzwoita odżywka, której wadą jest opakowanie i słaba wydajność.

Miałyście styczność z tą marką? A może znacie ten konkretny produkt? :)

niedziela, 6 września 2015

Odżywka i szampon do włosów jasnych Balea Glossy Blond

Hej Kochane! Dziś przychodzę do Was z recenzją produktów pielęgnacji włosów jasnych od Balea. Jeśli jesteście ciekawe czy szampon i odżywka o wdzięcznej nazwie Glossy Blond są warte zakupu, zapraszam do zapoznania się z dzisiejszym wpisem!:)
Od producenta: Szampon i odżywka do pielęgnacji blond włosów, nadające im blasku i jasności.
Szampon delikatnie oczyszcza włosy, a odżywka ułatwia ich rozczesywanie, oba przy tym je rozjaśniają.
Zawierają opiekuńczą formułę pigmentu koloru, wyciągu z rumianku i filtrów UV.
Chronią włosy przed wysychaniem i nadają blasku.
Zapobiegają blaknięciu i chronią przed czynnikami środowiskowymi.
Wygładzają sprawiając, że włosy są lśniące.
 Szampon:
 Odżywka:
Moja opinia: 
Szampon Glossy Blond jest pięknego złotego koloru i ma przyjemną konsystencję, która nie spływa z rąk, ale i nie należy do gęstych. Bardzo łatwo myje się nim włosy, bo świetnie się pieni i dobrze doczyszcza. Do tego jest wydajny, a plastikowa tuba pozwala na wygodne wydobycie produktu. Zapach obu produktów jest przyjemny i subtelny, nie pozostaje na włosach na długo. Używany na zmianę z innymi szamponami nie przyspiesza przetłuszczania się moich włosów, chociaż mam z tym problem, ale też nie przedłuża ich świeżości. Stosowany na co dzień może niestety obciążyć włosy i spowodować szybsze przetłuszczanie się skalpu. 
Odżywka Glossy Blond jest koloru złoto-mlecznego. Ma dobrą konsystencję, która nie prześlizguje się między palcami i trzyma się dobrze na włosach. Jej zapach jest podobny do zapachu szamponu, a wydajność równie dobra. Jej działanie uważam za zadowalające - włosy po jej użyciu są wygładzone, miłe w dotyku i łatwo się rozczesują. Brakuje mi tu jednak lekkiego dociążenia i wyczuwalnego odżywienia włosów, bo drugiego dnia niestety zaczynają się plątać. 
Jak jest z tym rozjaśnieniem włosów? Szczerze mówiąc nie widzę żadnej różnicy na moich odrostach, zauważyłam natomiast że ciemna farba (mam pasemka i od spodu ciemniejsze włosy) szybko się po nich wypłukuje i blednie. 
Moja ocena: Oba produkty oceniam na 4-/5 Są to przyzwoite produkty, ale nie polubiłam ich na tyle by do nich wracać.
A Wy lubicie pielęgnację do włosów od Balea?

piątek, 3 lipca 2015

Joanna, Argan Oil - recenzja odżywki i maski do włosów.

Hej Kochane! Na blogu pustki, a to dlatego że wielkimi krokami zbliża się mój egzamin licencjacki. Staram się każdą chwilę przeznaczyć na naukę, a kiedy mam wolny czas to po prostu nie chce mi się już czytać, ani pisać. To dla mnie okres pełen stresu, ale na szczęście już wkrótce będzie "po krzyku". 
W końcu jednak musiałam znaleźć chwilę na bloga i dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch produktów do pielęgnacji włosów od Laboratorium Kosmetycznego Joanna. Zaczynamy!

Joanna, Argan Oil, Maseczka do włosów
 Od producenta:Maseczka do włosów z linii Argan Oil została wzbogacona o niezwykle cenny olejek arganowy. Płynne złoto Maroka - bo tak zwany jest również też olejek - pozyskiwany jest z upraw ekologicznych i posiada certyfikat Ecocert.
Maseczka doskonale regeneruje przesuszone włosy i zniszczone końcówki oraz likwiduje problem puszenia się włosów, nadaje im zdrowy wygląd i pożądaną przez wszystkie kobiety miękkość oraz cudowny blask.
Teraz - jeśli chcesz, aby Twoje włosy odzyskały naturalne piękno, nie musisz wyjeżdżać do Maroka ani wydawać fortuny, gdyż jeden z najcenniejszych olejków na świecie jest już dostępny w nowej linii Joanna Argan Oil.
Bogata konsystencja i piękny zapach sprawia, że pielęgnacja włosów będzie niezwykle wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.
Cena: 7,16zł / 150g

Joanna, Argan Oil, Odżywka do włosów
 Od producenta:
Odżywka z olejkiem arganowym do włosów suchych, zniszczonych, potrzebujących wyjątkowej pielęgnacji.Wzbogacona o niezwykle cenny olejek arganowy, zwany także płynnym złotem Maroka. Ten orientalny składnik posiada bogate właściwości pielęgnujące włosy i delikatną skórę głowy. Teraz i Ty możesz rozkoszować się korzyściami płynącymi z tych luksusowych dobrodziejstw, a Twoje włosy zyskają:
- odżywienie i wzmocnienie,
- łatwość rozczesywania,

- regenerację zniszczonych partii,
- zmysłowy połysk,

- ochronę przed puszeniem się.
Cudowna konsystencja i piękny zapach odżywki sprawią, że pielęgnacja włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.
Cena: 6zł / 200ml

Moja opinia na temat obu produktów: Postanowiłam opisać maskę i odżywkę za jednym zapachem, ponieważ uważam, że działają na moje włosy bardzo podobnie, może nawet identycznie. 
Oba produkty są lekko beżowe i pachną słodko, migałowo/budyniowo? Uwielbiam ten zapach. Różnią je opakowania - odżywka jest w buteleczce, a maseczka w tubce, ale obie formy mi odpowiadają. Mają też różne konsystencje, bo odżywka jest rzadsza, a maseczka należy do tych raczej gęstych, ale tutaj również obie konsystencje przypadły mi do gustu i były wygodne w aplikacji. Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli ich działania! Pierwsze podejścia do tych produktów nie wywołały u mnie zachwytu. Zarówno odżywka, jak i maseczka do włosów (oczywiście stosowałam je oddzielnie) były po prostu w porządku, czyli pomogły w rozczesywaniu włosów i lekko je wygładziły, I to by było na tyle. Przy następnych użyciach wpadłam na pomysł zastosowania metody OMO (Odżywka-Mycie-Odżywka) i to był strzał w dziesiątkę. Włosy za każdym razem były wygładzone, miękkie i dobrze nawilżone. Nie zauważyłam obciążenia, ale ja zawsze stosuję tego typu produkty tylko na długości włosów. Ich niezaprzeczalną wadą jest wydajność, nie można ich sobie żałować. W przeciwnym razie efekty są dużo słabsze, bo mam wrażenie, że włosy wręcz spijają te produkty. Nie jest jednak tragicznie, na pewno każdej z nich użyłam ponad 5 razy. Bywało gorzej.:)
Ich cena kusi, więc nie wątpię że kiedyś odżywka wpadnie w moje ręce po raz kolejny. Zwłaszcza, że zapach jest taki śliczny.
Moja ocena: 4/5 Trzeba mieć na nie sposób, a metoda OMO nim jest. :) Szczególnie polecam zakup odżywki, bo jest w niższej cenie, a ma większą pojemność.

piątek, 27 marca 2015

Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy (nowa receptura)

 Hej Kochane! Dziś będzie o kultowym kosmetyku do włosów, który zna chyba każda włosomaniaczka, a mianowicie o wcierce Jantar od Farmony. Przyznaję bez bicia, że to moje pierwsze zetknięcie z Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona, ale na pewno nie ostatnie,zwłaszcza że od dawna czaję się na ich peelingi Tutti Frutti. Farmona to polska firma kosmetyczna, a podstawą wszystkich ich produktów są "naturalne składniki aktywne, standaryzowane ekstrakty o wysokim stopniu czystości ekologicznej", brzmi więc kusząco.
Jesteście ciekawe jak wyglądało moje starcie z legendą? Zapraszam!
Od producenta: Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d - pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca. 
 Cena: ok. 11zł / 100ml, dostępna w drogeriach oraz w internetowym sklepie, KLIK
 Moja opinia: Odżywka ma konsystencję gęstego, odrobinę lepkiego płynu, który wsmarowujemy w skórę głowy codziennie przez 3 tygodnie, po czym należy zrobić przerwę. Ma zapach męskich perfum, dość intensywny i pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, ale mi nie przeszkadza. Jej opakowanie jest szklane, z wygodnym dozownikiem. Wiem, że wiele z Was narzeka na ten dozownik, ale ja nie wyobrażam sobie innego. Z łatwością nakładam produkt na opuszki palców jednej ręki, po czym rozcieram go również na opuszkach drugiej ręki. Wtedy przechodzę do masażu skóry głowy. Należy pamiętać, by nie wcierać odżywki we włosy (mogą stać się matowe), radzę stosować ją tylko na skórę głowy, a włosy i tak w późniejszym czasie na tym zyskają. Takie nakładanie produktu nie wpłynęło w żaden sposób na świeżość i wygląd moich włosów. Z tego co czytałam, u wielu dziewczyn dzięki tej odżywce włosy były dłużej świeże i uniesione, u mnie niestety nie zauważyłam takich efektów. Zauważyłam natomiast ich przyspieszony przyrost, czego się spodziewałam i na co czekałam. Co prawda w międzyczasie stosowałam też olej stymulujący wzrost włosów Bani Agafii (KLIK), ale już mniej systematycznie i tylko przez pierwszy tydzień, ponieważ chciałam sprawdzić czy Jantar pozostawiony sam sobie nie przesuszy mojego skalpu. Na szczęście skóra głowy nie była przesuszona, ani nie swędziała, a tego bałam się najbardziej. 
Kolejną kwestią jest zmniejszone wypadanie włosów podczas czesania i mycia. Co prawda nigdy nie miałam problemów z dużym wypadaniem, ale po stosowaniu tej odżywki jest jeszcze lepiej. Widzę też coraz więcej i więcej nowych, krótkich włosków, z czego bardzo się cieszę. Im więcej tym lepiej!
Wydajność odżywki jest całkiem przeciętna, a cena na każdą kieszeń.
Moja ocena: 5/5 To moja pierwsza wcierka, ale sprawdziła się bardzo dobrze i nie mam zastrzeżeń. :)
  Jak u Was przebiegło stosowanie wcierki Jantar? Dopatrzyłyście się wad, czy tak jak ja byłyście zadowolone?

sobota, 24 stycznia 2015

Planeta Organica - Balsam Marokanski - do wszystkich rodzajow wlosow

Od producenta: Zadbane włosy odwdzięczą się cudownym blaskiem i mocą przyciągania spojrzeń. Jednak ważne jest, by pielęgnować je we właściwy sposób. Współczesne kosmetyki zawierają sporo substancji chemicznych, mogących wywołać uczucie podrażnienia. Dlatego warto sięgać po produkty oparte o tradycyjne receptury, wykorzystujące to, co najlepsze z natury. Taki też jest Planeta Organica - Balsam Marokański - do wszystkich rodzajów włosów, z dodatkiem oleju arganowego.

Składnik ten od wieków jest uznawany za specyfik o cudownym działaniu. Bywa nazywany marokańskim złotem, że względu na swe niezwykłe właściwości. Przede wszystkim efektywnie zwalcza on wolne rodniki, ze względu na wysoki poziom antyoksydantów. Tym samym przyspiesza regenerację komórek, a dodatkowo chroni włosy przed skutkami narażenia ich na różne czynniki środowiskowe, w tym promieniowanie UV.

Dodatek organicznego ekstraktu z mięty pozwala wzmocnić włosy. Wartościowe substancje, w tym witaminy C i P, karoten, sole mineralne przyspieszają wzrost włosów oraz zapobiegają ich wypadaniu. Z kolei organiczna oliwa z oliwek, reguluje pracę gruczołów łojowych, dzięki temu, że dostarcza skórze głowy cennych aktywnych składników, w tym aminokwasów, białek i antyseptyków.
Skład: Aqua with infusions of Argania Spinosa Kernel Oil, Organic Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Rosa Damascena Flower Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Extract, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Organic Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.
Cena: 18,50zł / 280ml

Moja opinia: Po tym, jak Marokański szampon do włosów Planeta Organica (pisałam o nim TUTAJ) chwycił mnie za serce, po prostu musiałam sprawić sobie balsam do kompletu. Chyba nikogo nie zdziwię, jak napiszę że balsam okazał się równie dobry i równie świetnie pachnie?:)
Po pierwsze: zapach! Pachnie orientalnie, zmysłowo, dość słodko i trochę męsko, ale nie tak bardzo jak wersja z Aleppo. Do tego utrzymuje się na włosach do następnego mycia, więc nic tylko się zakochać.:)
Następna sprawa to działanie, a tutaj również będą leciały pochwały. Wystarczy kilka minut na włosach, a one już dostają tego, czego im potrzeba - są wygładzone, łatwo się rozczesują i są błyszczące. Do tego oczywiście odpowiednia dawka nawilżenia i włosy są baardzo mięciutkie. Brakuje mi troszkę dociążenia, ale puchu też nie ma, więc jestem w stanie mu to wybaczyć.
Niestety nie nadaje się do co dzienniego używania na całej długości włosów, bo może przyspieszyć ich przetłuszczanie, dlatego ja najczęściej aplikuję go od połowy długości.
Z mniej istotnych rzeczy, możecie spodziewać się: przyjemnej, dość gęstej konsystencji typowej dla balsamów tej marki, ciemnego szarawego koloru i przeciętnej wydajności.
Moja ocena: 5-/5 Mały minusik, bo ten z Aleppo spisał się jeszcze lepiej :)

piątek, 7 listopada 2014

Szampon i odżywka Balea z figą i perłą (Balea Feige+Prerle)

Hej dziewczęta! Za oknem jest coraz bardziej ponuro, mnie męczy choroba, a do tego mam dziś zajęcia prawie do 21;00, koszmar! Na szczęście zdjęcia dzisiejszych produktów są słoneczne, więc blog pozostaje w pozytywnej aurze i oby tak dalej! :D
Dziś pod lupę wezmę odżywkę i szampon do włosów, które dostałam w prezencie od mojej kuzynki. Sarah od początku była bardzo ciekawa jak te produkty się u mnie sprawdzą, bo ze swojego doświadczenia wie, że pielęgnacja do włosów Balea, choć powszechnie cieszy się dobrą opinią, to jednak przy dłuższym używaniu obciąża jej włosy i sprawiała, że wyglądają na tłuste. Chcecie wiedzieć czy tak było i u mnie? Zapraszam do dalszej części posta!:)
Szampon jest lekko perłowy, ma dobrą konsystencję i pięknie pachnie. Dobrze się pieni i dokładnie oczyszcza włosy, ale po umyciu nim włosów czuć, że potrzeba im jeszcze odżywki. Tak więc jest całkiem zwyczajny.

Odżywka ma równie piękny zapach co szampon i dobrą  konsystencję - nie za rzadka i niezbyt gęsta. Jest wydajna i działa szybko - wystarczy kilka minut na włosach żeby zrobiła swoje. Po jej użyciu włosy są gładkie, miękkie i wyglądają zdrowo. Nie jest to aż tak szałowy efekt, jak przy użyciu balsamu aleppo od Planeta Organica, który jest moim ulubieńcem, ale gdybym miała wskazać jego tani zamiennik do padło by właśnie na nią (lub powszechnie lubianą Garnier Ultra Doux z awokado i karite). Jak z tym obciążaniem włosów? Ja go nie zauważyłam, ale staram się nie nakładać odżywki blisko skóry głowy.
Podsumowując: Ta para bardzo dobrze spisuje się na moich włosach i polecam jej wypróbowanie, bo ceny produktów Balea zawsze zachęcają do testów!:)

poniedziałek, 31 marca 2014

Maska do włosów Colyfine Repair Complex

Hej dziewczęta! Myślę, że maska do włosów Repair Complex jest już dobrze znana w blogosferze. Sama czytałam wiele pozytywnych opinii na jej temat, ale u mnie spisała się trochę inaczej -  jeśli jesteście ciekawe jak, to czytajcie dalej!:)
Maska do włosów Colyfine REPAIR COMPLEX
Już po pierwszym zastosowaniu maski Colyfine REPAIR COMPLEX włosy ulegają całkowitej przemianie - stają się mocniejsze, zregenerowane i zdrowsze. Przy długotrwałym stosowaniu efekty są spektakularne: włosy, niczym odmłodzone, nabierają siły, są doskonale nawilżone, miękkie, niewiarygodnie odżywione. Są pełne wigoru promienieją energią i witalnością. Każda kolejna kuracja dodaje im widocznego blasku młodości. Jednolite, odbudowane, gładkie na całej długości zachwycają swoim połyskiem i lekkością. Odpowiednio dobrane, skoncentrowane składniki wnikając we włosy wypełniają je oraz regenerują na całej ich długości nie powodując efektu ciężkich i tłustych włosów, a także ochraniają przed zewnętrznymi czynnikami atmosferycznymi.
Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Collagen Amino Acids, Argania Spinosa, Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Linum Usitatissium Seed Oil, Hydrolyzed Keratin, Aminopropyl Dimethicone, Potassium Sorbate, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Isopropyl Alcohol, Parfum, Citric Acid, Disodium ESTA, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.
Cena: ok 20zł/250ml w Hebe

Moja opinia: Produkt przede wszystkim pięknie pachnie: słodko, trochę deserowo, ale jest tam też orzeźwiająca nuta owocowa - tak ja to czuję. Ma dobrą konsystencję, która jest na tyle gęsta, że nie spływa z włosów. Maska zamknięta jest w praktycznym opakowaniu z charakterystycznym dla Colyfine motywem rybiej łuski i z podpisem Macieja Wróblewskiego. Pan Piotr od Colyfine pisze o niej tak:
"Maska została doceniona przez Macieja Wróblewskiego. Można ją kupić u niego w salonie. Stwierdził On, że jest to najlepsza maska produkowana w Polsce i jedna z najlepszych w Europie, jeśli nie najlepsza. Wyrzucił ze swoich salonów wszystkie znane maski i teraz ma jedynie naszą ze swoim logiem i nazwiskiem na przedzie. Maska zawiera same bogate składniki jak: nasz kolagen naturalny (włosy kochają kolagen), kwas hialuronowy, keratynę, argan, macadamię, len i proB5, czyli d-Pantenol. Baza jest doskonała, włosy są zdyscyplinowane, nie puszą się, nie elektryzują, zwiększają objętość. Już po pierwszym razie widać różnicę. "
Muszę być szczera i stwierdzam, że niestety nie widziałam spektakularnych efektów od pierwszego użycia ani też po kilku następnych użyciach. Włosy na mokro rozczesywały się super i były miękkie, niestety po wyschnięciu było po po prostu bez szału. Co prawda czułam i widziałam, że użyłam odżywki bo włosy trochę się błyszczały i były gładkie, ale nie były ani trochę zdyscyplinowane i dociążone; plątały się tak jak bym tej odżywki nie użyła i niezbyt dobrze się układały.
Efekty zaczęłam zauważać dopiero po  sporządzeniu mikstury: porcja maski, po kilka kropel oleju jojoba, oleju z nasion bawełny i oleju ze słodkich migdałów, do tego trochę wody. Taką miksturę wmasowywałam w umyte i osuszone ręcznikiem włosy, nakładałam turban i czekałam 30 minut. Później znów mycie i sama maska na 3 minutki, tylko na długości włosów.- Efekt nieziemski!
Po paru takich zabiegach mogłam już stosować samą maskę i włosy reagowały na nią lepiej. Zaletą tego produktu niewątpliwie jest to, że nie obciąża włosów, na prawdę dodaje im objętości, a przy tym nie wzmaga ich przetłuszczania się.
Moja ocena: 4-/5 Nie u każdego ten produkt zrobi furorę, ale warto dać mu trochę czasu. Moim numerem jeden pozostaje jednak Balsam z Aleppo od Planeta Organica.

czwartek, 13 marca 2014

Planeta Organica, Aleppo Conditioner - Odżywczy balsam z Aleppo, do wszystkich rodzajów włosów - Od Zielonej Mydlarni!

Witam! U mnie znów zrobiło się pracowicie. Jutro przyjeżdża moja rodzina z Niemiec, a w sobotę szykuje nam się wielka rodzinna imprezka.:) Stąd przez parę dni mogę nie mieć czasu na blogowanie, wybaczcie! A dziś przedstawiam Wam jeden z (według mnie) najlepszych produktów do pielęgnacji włosów - zapraszam do przeczytania!
Planeta Organica, Aleppo Conditioner - Odżywczy balsam z Aleppo, do wszystkich rodzajów włosów
Ten produkt dostałam do przetestowania od Zielonej Mydlarni. Sama mydlarnia jest warta opisania, bo to jedna z najciekawszych współprac jakie do tej pory nawiązałam. Dlaczego? A dlatego, że Zielona Mydlarnia mieści się w Katowicach i miałam przyjemność na własne oczy zobaczyć to miejsce i pozachwycać się asortymentem! Mianowicie mydlarnia oferuje: Kosmetyki naturalne, organiczne, certyfikowane oleje, masła i balsamy, glinki, mydła Marsylskie, sole kąpielowe, kawiory i pudry, kule i babeczki do kąpieli, ręcznie robione mydła, woski i świece zapachowe.
Marki: BOMB Cosmetics, Stara Mydlarnia, ORGANIQUE, Planeta Organica,YANKEE CANDLE, Sylveco.
Tak więc jest w czym wybierać! Więcej informacji znajdziecie na facebooku TUTAJ. A teraz przejdźmy do dzisiejszego bohatera!:)

Od producenta: Balsam z Aleppo ma długą historię, a recepty przygotowania mieszkańcy Syrii przekazują z pokolenia na pokolenie. Tworząc ten balsam trzymaliśmy się starej recepty, w której tak jak przed wiekami zastosowaliśmy organiczną oliwę z oliwek, organiczny olej z liści laurowych i ekstrakt z sudańskiej róży. Składniki aktywne:
- organiczna oliwa z oliwek - zawiera witaminy A, B, C, D, E, F, K, wiele minerałów, aminokwasów, białek i antyseptyków. Tak cenny zestaw aktywizuje pracę gruczołów łojowych, dając włosom wszystkie niezbędne dla ich zdrowia substancje,

- organiczny olej z liści laurowych - wzmacnia krążenie w skórze głowy, stymuluje regenerację komórek, intensywnie odżywia i zmiękcz, 

- ekstrakt z sudańskiej róży - podtrzymuje optymalne nawilżenie włosów, chroni je przed szkodliwym oddziaływaniem zanieczyszczonego środowiska. 

Skład: Aqua with infusions of: Organic Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Organic Laurus Nobilis Oil, Thymus Vulgaris (Thyme) Leaf Extract, Nigella Sativa Seed Extract, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil; Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum.

Cena: 19,90zł / 280ml


Moja opinia: Balsam przede wszystkim ma PRZEPIĘKNY zapach, który uwiódł mnie od razu po otwarciu; jest ciepły, orientalny, trochę słodki, trochę męski i trochę kadzidlany. Może nie dla każdego brzmi to kusząco, ale zachęcam do powąchania. Co najlepsze zapach utrzymuje się na włosach aż do następnego mycia!
Kolor produktu jest zielonkawo-brązowy, konsystencja bardzo dobra bo produkt nie spływa z włosów, ale też nie jest wybitnie gęsty. Ilość pokazana na zdjęciu to jedna pompka, mi wystarczają dwie pompki aby doprowadzić włosy do stanu idealnego, więc uważam że jest wydajny.
Producent zaleca by stosować balsam na mokre włosy na całej długości na 3-5min. Ja nie stosuję go na całej długości, unikam nakładania czegokolwiek na włosy blisko skóry głowy bo zazwyczaj kończy się to ich szybkim przetłuszczeniem. 
Co do działania: u mnie włosy błyskawicznie robią się gładkie. Po opłukaniu łatwo się rozczesują, pięknie pachną, są pełne blasku, nawilżone i bardziej mięsiste. Mam wrażenie, że z każdym użyciem moje kłaczki są w lepszym stanie, a końcówki nigdy nie wyglądały lepiej!
Produkt nie obciąża włosów, nadal są uniesione u nasady i mają fajną objętość, ale dociąża je, dzięki czemu wyglądają na prawdę zdrowo. Zero puchu na głowie.
Zaznaczę, że zaczęłam używać tego produktu zaraz po farbowaniu włosów i podcięciu końcówek, tak więc produkt miał przed sobą niezłe wyzwanie (przez farbowanie), ale podcięte końcówki pozwoliły mu łatwiej zadziałać.
 Moja ocena: 5/5 Na pewno będę kontynuowała swoją przygodę z Planeta Organica.

A oto inne produkty z Zielonej Mydlarni, o których niebawem u mnie przeczytacie:
Pączuszek do kąpieli - BOMB Cosmetics
Planeta Organica - Szampon Aleppo 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Laboratorium Pilomax - recenzja produktów z serii Pielęgnacja i Regeneracja - włosy farbowane jasne.

Witam kochane! W grudniu pokazywałam Wam paczuszkę, którą dostałam w ramach współpracy z Laboratorium Pilomax, a dziś mam zamiar przybliżyć Wam, jak ich produkty sprawdziły się na moich włosach. 

Na samym początku pragnę zaznaczyć, że dostałam miniaturki produktów - 70ml, a przybliżone ceny które podaję poniżej są cenami za opakowania pełnowymiarowe.
Produktów używałam od 27 grudnia aż do teraz - niektórych z nich zostały mi resztki, które wystarczą na jeszcze jedno użycie, inne już się skończyły.
Na początku stosowałam maskę i odżywkę również na skórę głowy, jak zalecał producent, jednak szybko okazało się, że u mnie to się nie sprawdza bo włosy szybciej się przetłuszczają.
Generalnie żaden z produktów nie obciążył mi włosów, ani nie zrobił krzywdy. Myję włosy co drugi dzień a serii Pielęgnacja i Regeneracja używałam naprzemiennie. Zawsze myję włosy dwa razy, więc jeśli tego nie robicie, to te produkty mogą okazać się dla was jeszcze bardziej wydajne.



Nazwa produktuZapach Działanie Wydajność i cena Moja ocena (0-5)
Pielęgnacja, Szampon do włosów farbowanych jasnych Miły; czuję wanilię i kokos Producent obiecuje tutaj "nawilżenie i zdrowy połysk", niestety nie mogę się z tym zgodzić. Szampon bardzo silnie oczyszcza włosy, świetnie się pieni. Radzi sobie ze zmyciem olejów z włosów. Nie podrażnił skóry głowy. W moim przypadku włosy były po nim matowe i szorstkie, bez odżywki się nie obeszło!  Szampon jest wydajny. 70ml wystarczyło mi na 9 myć. Cena: 26zł / 200ml 3/5
Pielęgnacja, Odżywka do włosów farbowanych jasnych Orzeźwiający, owocowy Używałam jej zawsze w duecie z powyższym szamponem, niestety nie była wystarczająco dobra. Włosy nie były tak gładkie i błyszczące jak powinny, ale skłamałabym, gdybym napisała że nie robi nic. Tę maskę trzymamy na włosach 1-3 minut i spłukujemy. Najlepiej spisywała się pozostawiona na dłuższy czas z turbanem na głowie. Niestety okazała się niewydajna, 70ml wystarczyło na 6 użyć. Cena: 29zł / 200ml 3/5
Regeneracja, Szampon do włosów farbowanych jasnych Orzeźwiający, trudno mi określić czy kwiatowy czy owocowy Tutaj producent obiecuje "dokładne oczyszczenie" i zgadzam się z tym w 100%. Również świetnie się pieni i radzi sobie z olejami. Włosy po umyciu były matowe, ale nie w takim stopniu jak w przypadku szamponu z serii Pielęgnacja. Wydajny, 70ml wystarczyło na 9 myć. Cena: 26zł / 200ml 3+/5
Regeneracja, Maska do włosów farbowanych jasnych Podobny do zapachu szamponu Ta maska okazała się strzałem w 10-tkę! Wystarcza mała ilość by włosy stały się gładkie, miękkie i łatwo się rozczesywały. Trzymamy ją na włosach ok 10 min, potem spłukujemy. Wydajna tak jak szampon, 70ml wystarczyło na 9 użyć. Cena: 32zł / 200ml 5/5
Regeneracja, Odżywka bez spłukiwania do włosów farbowanych jasnychPodobny do zapachu szamponu Z tą odżywką również się polubiłam! Jej śliczny zapach pozostaje na włosach na długo - czego nie było w przypadku całej reszty produktów. Ułatwia rozczesywanie, nadaje włosom połysk, dla mnie ideał. Wydajna, dostałam 100ml i jestem w połowie; używam jej prawie codziennie od początku roku. Cena: 29zł / 150ml 5/5



Jedna wspólna wada którą znalazłam u obu szamponów i odżywek do spłukiwania to opakowania. Nie wymagam by opakowania miały cudną szatę graficzną, ale mają ułatwiać mi aplikację, a tutaj tego zabrakło. Do zamknięć (na "klik") dostawała się woda, by wydobyć resztki produktów musiałam rozcinać tubki. Za każdym razem gdy chce się powąchać produkty - dostaje się nimi w twarz.... Ach te plujące tubki.
Do produktów dostałam biały turban i grzebień do rozczesywania włosów po nałożeniu odżywki/maski. Zakochałam się w turbanie, spisuje się 100x lepiej niż zwykły foliowy termo cap.
Ponownie wklejam zdjęcie z moim profesjonalnym porównaniem wielkości turbanu w stosunku do stopy.
Na koniec parę słów od producenta. 
1. PIELĘGNACJA SZAMPON (nawilżenie, zdrowy połysk) - do codziennej pielęgnacji włosów farbowanych. Jest łagodny dla skóry głowy i chroni kolor włosów, ponieważ jego unikalna receptura nie zawiera SLS i SLES.Szampon jest bezpieczny dla wrażliwej skóry głowy ze względu na brak parabenów.
2. PIELĘGNACJA ODŻYWKA (pogrubienie, wygładzenie) - do włosów farbowanych, do stosowania po każdym myciu. Dzięki zawartości białka keratyny wzmacnia włosy, a ekstrakt skrzypu polnego przeciwdziała wypadaniu włosów i ich starzeniu. Odżywka została przebadana dermatologicznie, jest bezpieczna dla wrażliwej skóry głowy, ponieważ nie zawiera parabenów, SLS, SLES.
3. REGENERACJA SZAMPON (dokładne oczyszczenie) głęboko oczyszczający do włosów farbowanych, myjąc łagodnie (brak SLS ) lecz skutecznie, przygotowuje włosy na działanie regenerujące masek. Dzięki zawartości prowitaminy B5 nawilża i wygładza włosy.Szampon został przebadany dermatologicznie, jest bezpieczny dla wrażliwej skóry głowy, ponieważ nie zawiera parabenów.Zawiera pantenol. 
4. REGENERACJA MASKA (odżywienie, wygładzenie, lśniący kolor, zmniejsza wypadanie) z olejkami eterycznymi, intensywnie regeneruje włosy farbowane. Jej niezwykle skuteczne działanie, wynika z zawartości keratyny, ekstraktów ze skrzypu polnego i henny. Maska zawiera ekstrakt rumianu rzymskiego, nadający włosom świetliste refleksy. Maski pozbawione są parabenów, SLS i SLES.  Rumian rzymski, keratyna, skrzy polny, pantenol.
5. ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA w sprayu (nawilżenie, ochrona, wygładzenie), do włosów farbowanych. Wchodzące w jej skład pantenol i witamina E chronią, wzmacniają i nawilżają włosy oraz ułatwiają ich układanie. Odżywka została przebadana dermatologicznie, nie zawiera parabenów, SLS i SLES.

Kliknij, aby powiększyć.


  Serdecznie dziękuję za możliwość przetestowania tych produktów!:)

A Wy co o nich myślicie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)