Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Catrice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Catrice. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2015

Catrice, Pure Shine Colour Lip Balm - Koloryzujący balsam do ust w kredce

Hej Kochane! Dawno nie było tu kolorówki. Kiedy zakładałam bloga, byłam zakochana w podkładach, tuszach i pomadkach, ale czas pokazał że to pielęgnacja jest czymś, czemu nie mogę się oprzeć. Na szczęście ostatnio znalazłam chwilę na wykonanie zdjęć produktów królujących w mojej makijażowej kosmetyczce. Dziś pod lupę biorę koloryzujący balsam do ust od Catrice, czyli połączenie pielęgnacji i kosmetyku kolorowego. Pokazywałam Wam go w poście zakupowym i spotkał się wtedy z wielkim zainteresowaniem, więc mam nadzieję, że z przyjemnością przeczytacie co mam na jego temat do napisania, zapraszam! :)
Od producenta: Kremowy Pure Shine Lip Balm rozpieści usta wilgocią, pozostawi gładkie i błyszczące. Ma nieklejącą konsystencję i przyjemny zapach. Aplikacja jest łatwa, delikatne krycie powoduje, że nie potrzeba lusterka by się nim pomalować. Dostępny w ośmiu kolorach.
Cena: 20,90zł / 2,5g
Moja opinia: Zachęcona tym, jak balsam Pure Shine prezentował się na ustach jednej ze sławnych youtuberek, kupiłam w ciemno ten sam odcień - przepiękny 030 Don't Think Just Pink. Sama nazwa wywołuje uśmiech na mojej twarzy i tak wyszło, że wpadł do koszyka zanim nawet spojrzałam na cenę. Przy kasie okazało się, że kosztuje 20zł, więc niemało jak na balsamik do ust, ale przełknęłam to i miałam wielką nadzieję, że będzie wart tej ceny. 
Jak się później okazało, kupno tego maleństwa było świetną decyzją.
Po pierwsze uwielbiam formę kredki. Nie wiem dlaczego, ale mam do niej słabość!:) 
Ponadto balsamik na prawdę dobrze nawilża i pielęgnuje usta. Co prawda nie poradzi sobie z obskubanymi, wysuszonymi na wiór ustami, ale w zwykłych warunkach, lub przy ewentualnym lekkim przesuszeniu spisuje się świetnie. Nie klei się i przepięknie, słodko pachnie wanilią. 
Wygląda na ustach subtelnie i nadaje im zdrowy wygląd. Koloryzuje raczej delikatnie, krycie jest pół transparentne, co zapewne nie każdej z Was się spodoba, jednak nie ma się czego czepiać - już z opisu producenta można to wyczytać. Dzięki tej lekkiej formule można go nosić zarówno w pracy, szkole, czy na imprezie i nakładać go bez lusterka, mnie to przekonuje.
Jego niewątpliwą wadą jest słaba trwałość - wystarczy kilka buziaków od ukochanego, lub kilka łyków wody i balsamik zaczyna znikać. Na szczęście schodzi równomiernie i to dlatego mu tak ufam.  
Używam go zawsze wtedy, gdy chcę mieć na ustach coś sprawdzonego, co nie spłata mi psikusa. Obecnie jestem w trakcie odbywania praktyk pedagogicznych w szkole średniej i jak można się domyślić - z makijażem szaleć nie powinnam. Balsam od Catrice idealnie wpisuje się w moje obecne wymagania; nawilża moje usta i wygląda subtelnie i estetycznie przez cały czas prowadzenia lekcji, a mówić trzeba dużo, więc potrzebuję czegoś pewnego. Uczennice widzą wszystko. ;>

Moja ocena: 5-/5 Trwałość mogłaby być lepsza, ale za to mam świetną pielęgnację ust, więc jestem na TAK! :)

A Wam jak się podoba?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)