Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2015

Eveline slim estreme 3D - serum intensywnie wyszczuplająco-ujędrniające - ochłoda na upalne dni

 Hej kochane! Długo zastanawiałam się o czym by tu dziś napisać, aż w końcu zadałam sobie pytanie - o czym sama chciałabym czytać w taki upał? Oczywiście o czymś chłodzącym! Tym sposobem dziś będzie o jednym z moich ulubieńców i aż sama nie mogę uwierzyć, że jeszcze o nim nie pisałam - zobaczcie same! :)
 Od producenta: Zawarty w kosmetyku i opracowany wyłącznie w celu rzeźbienia i ujędrniania ciała kompleks Lipocell-Slim i L-karnityna przyśpieszają metabolizm, efektywnie redukując podskórną tkankę tłuszczową. Przyjemne uczucie chłodzenia towarzyszące aplikacji jest gwarancją natychmiastowego działania serum.

Już po 2 tygodniach stosowania:
- redukcja cellulitu o 60%,
- zmniejszenie obwodu ud do 3 cm,
- skóra aksamitnie gładka, elastyczna i jędrna.

Cena: ok 16zł/200ml (na zdjęciach pojemność 400ml, ale nigdzie nie mogłam znaleźć ceny)
 Moja opinia: Do tego serum mam duży sentyment, bo to pierwszy produkt antycellulitowy który zakupiłam, a było to z jakieś 5 lat temu...:) Produkt można dostać w tubie 200ml  i w butli z pompką o pojemności 400ml - jak mój. Konsystencja serum jest lekka, kremowo-żelowa, a jego zapach bardzo przyjemny, z wyczuwalnym mentolem. Wchłania się świetnie, ale też pozwala na wykonanie masażu, co ważne jeśli bierzemy na poważnie walkę w pomarańczową skórką. Ja używam go raz dziennie, po kąpieli. Wtedy daje najlepszy efekt, bo genialnie chłodzi skórę już kilka minut po aplikacji. Jeśli nie lubicie efektu chłodzenia, to ten produkt zdecydowanie nie jest dla Was, zimą raczej też odpada, ale latem... Nie ma nic lepszego! 
Serum Eveline nie ususnie Nam cellulitu, to fakt, ale jest w stanie nieco ograniczyć jego widoczność poprzez ujędrnienie i delikatne napięcie skóry. To ujędrnienie i wygładzenie jest co prawda tymczasowe i odczuwalne tylko po nałożeniu produktu (po kolejnym prysznicu ciałko wraca do normy), ale za taką cenę nawet mi to nie przeszkadza. Ponadto serum sprawia, że skóra jest gładka i miła w dotyku i świetnie nawilża nie pozostawiając po sobie tłustej ani lepkiej warstewki. Latem z powodzeniem stosuję je jako balsam do ciała, a co mi tam! Oczywiście nie schudłam od tego, a jego rzekome właściwości wyszczuplające to moim zdaniem lekka przesada... Z drugiej strony już się przyzwyczaiłam do tego, że produkty Eveline to zawsze kosmetyki 9w1, 8w1, a może nawet i milion w jednym i po prostu przymykam na to oko, bo to fajna polska marka.
Moja ocena: 4/5 Lubię, używam i z pewnością będę używać, choć nie jest ideałem. Jeśli poszukujecie wymiatacza cellulitu, u mnie sprawdził się nieco inny produkt - KILK. Ten postrzegam raczej jako ujędrniający balsam, który bardzo przyjemnie chłodzi. :)

A Wy polubiłyście się z tym serum? Wiem, że jest bardzo popularne. :)

piątek, 15 maja 2015

Tołpa, Dermo Body, Bust, Serum wypełniające biust - stanik w kremie?

Witajcie! Dziś opowiem Wam o produkcie, na który nigdy bym się nie skusiła, gdyby nie... pozytywne opinie na wizazu. Tołpę bardzo lubię, więc we wszystkie wizazowe ochy i achy od razu uwierzyłam i kilka miesięcy później dojrzałam do decyzji o zakupie swojego pierwszego serum wypełniającego biust z serii dermo body. Czy u mnie też było tak różowo? A może pierwsze opakowanie będzie ostatnim? Przekonajcie się czytając dzisiejszego posta, zapraszam!:) 
 Od producenta:
 Cena: Ok 45zł/150ml
Moja opinia: Kiedy ten niepozorny beżowy kremik do mnie przybył, byłam go bardzo ciekawa. Chciałam w końcu dowiedzieć się o co tyle krzyku! 
Pierwszym, co mnie w nim ujęło, był jego zapach. Jaki on jest śliczny! Pachnie zmysłowo i kobieco, jak perfumy, a do tego dość długo utrzymuje się na skórze, ale przy tym nie jest męczący czy nachalny. Wiele o nim czytałam, ale nie sądziłam, że tak bardzo mi się spodoba.
Druga sprawa - opakowanie. Tubka, którą widzicie to nic, zwyklak, ale bardzo podoba mi się papierowe pudełeczko, w które była zapakowana. Na zdjęciach go nie ujęłam, bo... je potargałam! A tak, podarłam! A to dlatego, że w środku - po wewnętrznej stronie pudełeczka - wydrukowane były kolejne porady producenta, min. jak powinno się masować biust. Ciekawe rozwiązanie, z którym spotkałam się już przy okazji kremu z filtrem od SVR (SVR, Lysalpha, Creme Haute Protection SPF 50 dla skóry mieszanej i tłustej, trądzikowej KLIK), a co najważniejsze oszczędność papieru, bo w końcu te wszystkie informacje nie zostały wydrukowane na osobnej kartce.
Przejdźmy do aplikacji. Serum jest lekkie, bardzo wydajne i pozwala na wykonanie krótkiego masażu podczas aplikacji. Masaż kończymy wtedy, gdy serum się wchłonie, a dzieje się to w idealnym momencie, ponieważ wchłania się dość szybko, ale daje nam wystarczająco dużo czasu na popracowanie nad nim. A jak już się wchłonie to nie pozostawia po sobie absolutnie żadnej lepkości, ani warstewki. Nie ma też żadnych plamek na skórze, ani niedoskonałości. Możemy w ogóle zapomnieć, że cokolwiek stosowałyśmy, gdyby nie... efekty!
A efekty są, ponieważ moim zdaniem to serum to nic innego jak stanik w kremie. Po dłuższym, systematycznym jego używaniu wyraźnie widać jak piersi stają się pełniejsze, ale to nie dlatego, że cudownie nam rosną, oj nie! Taki efekt gwarantuje nam fakt, że skóra staje się bardziej napięta, a biust podniesiony. Myślę, że to serum nada się zarówno dla osób, które mają niewielkie piersi, jak ja (znacznie polepszy wizualnie ich sytuację i podziała profilaktycznie przed utratą jędrności), jak i dla tych, które mają spory biust i potrzebują poprawy jego kształtu, czy napięcia i ujędrnienia. 
Moja ocena: 5/5 Nic dodać, nic ująć. 

poniedziałek, 2 marca 2015

Auriga Flavo-C serum - serum do twarzy z witamina C 8%

Hej Kochane! Lubicie sera do twarzy? Ja do niedawna unikałam tego typu kosmetyków, wyznając zasadę, że im mniej warstw produktów nakładam na swoją problematyczną buźkę, tym lepiej. Na szczęście zrobiłam wyjątek dla dzisiejszego bohatera i przekonałam się!:) Zapraszam do dalszej części posta, jeśli jesteście ciekawe co mnie w nim urzekło!:)
Cena: ok 50zł/15ml
Od producenta:
-dla osób ok. 25-go roku życia, aby opóźnić pojawienie się pierwszych zmarszczek,
-w przypadku już istniejących zmarszczek, oraz innych oznak starzenia się skóry takich jak utrata elastyczności, plamy barwnikowe, 
-dla palaczy, osób przebywających często w klimatyzowanych pomieszczeniach, 
w warunkach miejskich, aby wzmocnić procesy naprawcze skóry,
-w przypadku skóry zniszczonej słońcem.
Moja opinia: Serum znajduje się w praktycznym opakowaniu z pipetą, co znacznie ułatwia aplikację, ponieważ serum jest kompletnie płynne i inaczej mogłoby uciekać przez palce. Płyn ma brązowawy kolor i pachnie jak typowy produkt apteczny, ale zapach szybko się ulatnia i wcale nie jest nieprzyjemny. Z pozoru mała buteleczka wystarcza na bardzo długo, chociaż wcale sobie nie żałuję tego cuda. Całość zamknięta jest w małym kartonowym opakowaniu, które z kolei mieści się w większym kartonie - nie ma szans żeby ktoś wtykał tam paluchy zanim dotrze do właściciela!
Co z działaniem? Już mówię!
Po nałożeniu serum wchłania się niemal natychmiastowo i pozostawia cerę lekko napiętą, ale w dobrym sensie - zmarszczki są wygładzone, więc dużo przyjemniej nakłada się makijaż. Co prawda nie mam dużych zmarszczek, ale na czole zazwyczaj są one widoczne. Samo serum co prawda nie nawilża wystarczająco - konieczne jest użycie kremu, jak po każdym serum - ale na pewno pomaga, ponieważ kiedy go używam, nie mam problemu z suchymi skórkami. Cera jest po nim promienna i pełna blasku ale nie przetłuszcza się szybciej ani nie lepi, bez obaw. Nie zauważyłam też pogorszenia jej stanu jeśli chodzi o niedoskonałości. Serum zawiera 8% witaminy C, co zapewnia owy blask i pomaga wzmocnić naczynia krwionośne - łagodzi mój odwieczny problem w postaci "pajączków".
Do tej pory uważałam sera za produkty zbędne w mojej pielęgnacji, ale do tego przekonałam się w 100% i jeśli dopadnę go w promocji to nie zawaham się ani chwili żeby je kupić. Jeśli macie ochotę je wypróbować, polecam polować na przeceny zwłaszcza w Super-Pharm, jakiś czas temu natknęłam się tam na niezłą okazję cenową. :)
Moja ocena: 5/5 nie dopatrzyłam się wad, działa jak należy.:)

piątek, 11 lipca 2014

Lek na całe to zło - Tołpa, Dermo Body Frim, Ujędrniające serum liftingujące

Hej kochane! Dziś szykuje się bardzo kontrowersyjny wpis! Jeśli są wśród Was osoby, które mają ochotę napisać mi w komentarzu coś w stylu "nie wierzę, że bez ćwiczeń i odpowiedniej diety kosmetyk może zredukować cellulit", to lepiej niech od razu klikną na czerwony krzyżyk w górnym prawym rogu, bo ja właśnie znalazłam swój ideał w walce z tym dziadostwem i nie mam ochoty czytać komentarzy podważających moje zdanie. Jeśli natomiast  jesteście otwarte na takie rewelacje, to serdecznie zapraszam do dalszej części posta!:)

poniedziałek, 10 marca 2014

Soraya, Serum Hialuronowy Mikrozastrzyk

Hej! 
Wygląda na to, że sesję mam już za sobą i czekają mnie aż dwa dni wolnego, haha!:) 
Jak minął u Was dzień kobiet? Ja mogę się pochwalić, że mój narzeczony dał mi piękny bukiet kwiatów i zabrał mnie do ZOO do Ostravy, a dziadziuś zrobił specjalnie dla mnie ajerkoniak!
Jak już się pochwaliłam to możemy spokojnie przejść do opisu dzisiejszego bohatera:
Soraya, Hialuronowy Mikrozastrzyk, 
koncentrat kwasu hialuronowego
Od producenta: Koncentrat kwasu hialuronowego  to wyjątkowe serum dla kobiet, które od kosmetyku oczekują natychmiastowego efektu "lepszej skóry". Koncentrat intensywnie nawilża naskórek, otacza go przyjemnym, wilgotnym kompresem i zapewnia natychmiastowe wygładzenie jego powierzchni. Pojawia się odczucie niezwykłego komfortu, a skóra staje się jedwabista w dotyku i  ładnie napięta. Regularnie stosowany redukuje zmarszczki.
Rezultaty stosowania: Spektakularne wygładzenie naskórka, intensywne nawilżenie, natychmiastowy efekt jedwabistej cery, poprawa napięcia skóry, natychmiastowa poprawa komfortu cery.
Skład: Aqua, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben
Cena: ok 17-20zł/30ml

Moja opinia: Kosmetyki z kwasem hialuronowym bardzo lubię, ten wyjątkiem zdecydowanie nie jest! Przede wszystkim serum jest bardzo wydajne. Na całą twarz wystarcza mi jedna kropelka (taka jak na zdjęciu). Produkt ma bardzo lekką, płynną konsystencję i szybko się wchłania. Nie roluje się, nie klei, nie pozostawia żadnego filmu na twarzy, nie zapycha, nie nasila problemów skórnych. Świetnie nawilża, błyskawicznie wygładza moje pierwsze zmarszczki i napina skórę twarzy. Co prawda mam tylko 20 lat, ale moje zmarszczki są dość głębokie co zawdzięczam prawie 2 latom stosowania wysuszających środków przeciwtrądzikowych, min. retinoidom.
Mi w zupełności wystarcza stosowanie tego produktu co drugi dzień i cały czas skóra jest gładziutka. Serum świetnie nadaje się pod makijaż, zwłaszcza że nie lubię kiedy podkład zbiera mi się w zmarszczkach - problem został rozwiązany.:) 
Co do zastosowania to myślę, że jest bardzo szerokie; można go stosować na dzień, na noc, solo i pod krem, mieszać z kremami/olejkami, lub nawet dodawać do kosmetyków do pielęgnacji włosów, czego akurat nie próbowałam, ale mam odżywkę do włosów z zawartością kwasu hialuronowego i jestem z niej zadowolona.
Moja ocena: 5/5 spodobało mi się i mam ochotę wypróbować podobne serum z innej firmy - dla porównania!:)

poniedziałek, 21 października 2013

BingoSpa: Aktywne serum kolagenowe z kwasem hialuronowym do twarzy / Kolagenowa esencja do kąpieli / i moje zakupy!

Witam! Dziś recenzja dwóch (z czterech) produktów, które udało mi się wygrać w konkursie BingoSpa. Tak wygląda cały zestaw:

Recenzja serum kolagenowego antycellulitowego oraz kolagenu do dłoni znajduje się TUTAJA dziś opiszę pokrótce aktywne serum kolagenowe z kwasem hialuronowym do twarzy oraz kolagenową esencję do kąpieli :)

Aktywne serum kolagenowe z kwasem hialuronowym

Od producenta: Całość przeczytać możecie TUTAJ, najważniejszy wg mnie fragment: 
Aktywne serum kolagenowe BingoSpa  o właściwościach intensywnie nawilżających i odżywiających, przeznaczone jest do pielęgnacji skóry wieku dojrzałego, skóry zmęczonej lub przesuszonej.
Cena: 44,00zł / 50g
Moja opinia: Użyłam tego serum tylko dwa razy, jako że przeznaczone jest do pielęgnacji skóry wieku dojrzałego, skóry zmęczonej lub przesuszonej a ja takowej nie mam, więc dałam je mamie. Użyłam go pod makijaż, ponieważ mama powiedziała mi, że daje matowe wykończenie i nie jest tłusty no i wszystko się zgadza, nadał się świetnie.
Co moja mama mówi na temat tego produktu: od razu po aplikacji napina skórę (w dobrym tego słowa znaczeniu) i "wypełnia" zmarszczki - stają się niewidoczne, zauważyłam to też u siebie - od razu zniknęły (niemal całkowicie) moje bruzdy na czole. Jak już wspomniałam; daje matowe wykończenie, nie jest tłusty i idealnie nadaje się na dzień. Ogólnie mama jest zachwycona tym serum i na pewno zużyje je do samego końca :)
Ocena (bardziej mojej mamy niż moja :D): 5/5
Kolagenowa esencja do kąpieli 
Od producenta: Całość przeczytać można TUTAJ, najważniejszy wg mnie fragment: 
Kąpiel z dodatkiem esencji BingoSpa sprawia, że skóra staje się gładka i sprężysta, promieniejąca młodzieńczym blaskiem. Esencja BingoSpa puszyście się pieni, delikatnie myje, a czarodziejsko orzeźwiający zapach odpręża i przywraca chęć do życia.
Cena: 12,00zł /500ml
Moja opinia: W 100% zgadzam się z obietnicami producenta: po kąpieli skóra jest bardzo gładka i ja osobiście nie potrzebuję już balsamu. Jeśli lubicie po kąpieli ogolić sobie w wannie nogi, to z tą esencją nie potrzeba żadnej pianki czy dodatkowej warstwy mydła, nic. Pięknie pachnie, dobrze się pieni. Ja wlałam sobie 2 nakrętki tej esencji do wanny napełnionej wodą w 1/3. Jeśli tak jak ja nie lubicie żałować sobie środków do kąpieli, to też radzę wlać sobie troszkę więcej tej esencji niż pisze na opakowaniu :)
Moja ocena: 5/5 od teraz to mój ulubiony produkt do kąpieli!


W sobotę spędziłam z moim chłopakiem przemiły wieczór na małych zakupach (i w Mont Blanc jak zawsze :D), a jako że ja obiecałam sobie że do końca roku nie kupię żadnych ubrań i butów, moje zakupy prezentują się  tak: 

Odżywka do włosów Granier z olejem z awokado i masłem karite (ok 7zł), Podkład Bourjois, 123 Perfect Foundation (na promocji w SuperPharm za niecałe 30zł, jeszcze go nie używałam), Piaskowy lakier Wibo (niecałe 8zł), moje ulubione maseczki Siarkowa Moc, o których na pewno jeszcze napiszę (3,50zł), torbę dostałam gratis przy zakupie podkładu
Antybakteryjny krem do twarzy matujący Siarkowa Moc, 
który również stał się moim ulubieńcem, 
ten akurat zamówiłam na allegro za ok 13 zł

czwartek, 10 października 2013

Wygrana w konkursie BingoSpa i dalsze zakupy. Recenzja: Serum kolagenowe uda, brzuch, pośladki/ Kolagen do dłoni

Witam kochani! Dziś przychodzę z recenzją dwóch z czterech produktów, które udało mi się wygrać w konkursie BingoSpa. W tym poście ograniczę się do opisania kolagenu do dłoni oraz serum antycellulitowego 


Oto co wygrałam (zdjęcie i zwięzłe informacje o produktach zapożyczone z strony konkursowej) - 
W skład zestawu wchodzą:
  • Serum kolagenowe BingoSpa zawierające wysokowartościowe, naturalne składniki aktywne skutecznie zmniejszające objawy cellulitu na brzuchu, udach i pośladkach
  • Aktywne serum kolagenowe z kwasem hialuronowym BingoSpa o właściwościach intensywnie nawilżających i odżywiających, przeznaczone do pielęgnacji skóry wieku dojrzałego, skóry zmęczonej lub przesuszonej
  • Esencja do kąpieli BingoSpa zawierająca czysty kolagen. Działa regenerująco i wygładzająco na skórę, przywracając jej świeżość, sprężystość, blask i właściwe nawilżenie
  • Kolagen do dłoni BingoSpa o aksamitnej konsystencji polecany dla każdego rodzaju skóry, zwłaszcza narażonej na działanie szkodliwych czynników powodujących wysuszenie, zaczerwienienia i podrażnienia
Ceny:   Serum kolagenowe antycellulitowe 16zł/300m
Serum kolagenowe do twarzy 44zł/50g
Esencja do kąpieli 12zł/500ml
Kolagen do dłoni 19,50/280g

Kolagen do dłoni brzoskwinia masło Shea BingoSpa

Od producenta: Kolagen BingoSpa o aksamitnej konsystencji do codziennej pielęgnacji dłoni. Polecany dla każdego rodzaju skóry, a w szczególności narażonej na działanie szkodliwych czynników powodujących wysuszenie skóry, zaczerwienienia, spękania i podrażnienia. Kolagen BingoSpa doskonale się rozprowadza i szybko wchłania, delikatnie natłuszcza skórę nie pozostawiając nieprzyjemnego uczucia lepkości. Skóra dłoni staje się elastyczna, gładka i subtelnie pachnąca. Sposób użycia: kolagen BingoSpa delikatnie wmasować w skórę dłoni. Stosować kilkakrotnie w ciągu dnia.
Moja opinia: Znałam ten produkt jeszcze przed konkursem jako, że mama mojego chłopaka go używa i zawsze byłam zadowolona, był wielkim wybawieniem dla moich dłoni w okresie zimowym kiedy skóra dłoni wręcz pęka mi do krwi. Od razu po użyciu tego produktu dłonie stają się baaardzo gładkie i delikatne, efekt pozostaje na długo. Zapach tego produktu - brzoskwiniowy - jest bardzo przyjemny i silny, więc osoby które nie przepadają za intensywnym zapachem kosmetyków nie będą zadowolone. 
Testuję go wraz z moją mamą, która po pierwszym użyciu zareagowała: "za moich czasów takich rzeczy nie było :(", myślę że ta reakcja dowodzi jak bardzo zadowolona jest z tego produktu. :D
Jak widać cena nie jest niska, ale zwróćcie proszę uwagę na pojemność - produktu jest bardzo dużo a i trzeba przyznać że jest wydajny. Dużą zaletą jest opakowanie z pompką, dobrze się nim dozuje i ładnie wygląda w łazience, ale znów dla kogoś innego to opakowanie może być wadą bo do torebki raczej się nie nadaje. 
Moja ocena: 4/5 
Serum kolagenowe uda pośladki brzuch BingoSpa
Od producenta:Serum kolagenowe BingoSpa zawierające wysokowartościowe, naturalne składniki aktywne skutecznie zmniejszające objawy cellulitu na brzuchu, udach i pośladkach. Kolagen - regeneruje i przywraca sprężystość wnikając w najgłębsze warstwy skóry, wygładza skórę i poprawia jej pigmentację; Masło Shea zawiera naturalne tokoferole i kwasy tłuszczowe: palmitynowy, stearynowy, oleinowy, linolowy  oraz naturalne filtry UV o działaniu zmiękczającym, wygładzającym skórę. Dzięki właściwościom odbudowy i regeneracji komórek lipidowych masło Shea poprawia jej jędrność i elastyczność, chroni przed szkodliwym wpływem środowiska oraz neutralizuje wolne rodniki, opóźniając starzenie się skóry; L-karnityna – wzmacnia spalanie tłuszczów i zapobiega ich odkładaniu się. Przyspiesza regenerację skóry; Zielona herbata - pobudza mikrocyrkulację krwi i limfy, ułatwia eliminację toksyn.
Wchłonięte składniki kolagenowego serum BingoSpa zmniejszają objawy cellulitu, poprawiają kondycję i koloryt skóry, odżywiają, nawilżają i wygładza skórę.
Moja opinia: Znów opakowanie z pompką, więc dla mnie duży +. Muszę podkreślić, że nie wierzę w cud kosmetyki które usuwają cellulit, ale jak możecie przeczytać powyżej - zmniejsza OBJAWY cellulitu - a ściśle mówiąc po prostu sprawia, że staje się on mniej widoczny. Napina skórę, świetnie nawilża, pachnie podobnie do kolagenu do dłoni ale mniej intensywnie. Czy coś mi poprawiło koloryt skóry - nie wiem (i raczej się nie dowiem bo w międzyczasie używam balsamu brązującego opisanego w poprzednim poście), ale na pewno zauważyłam że skóra jest wygładzona i jak już wspomniałam - nawilżona. Ma naturalne filtry UV, więc znów zaleta.
Jego konsystencja jest dosyć rzadka,  pozwala na wykonanie masażu podczas aplikacji- co bardzo ważne w przypadku walki z cellulitem! Produkt jest dość wydajny - na początku uważałam że nie jest, ale po dłuższym używaniu zmieniam zdanie - może nabrałam wprawy w jego stosowaniu.
Moja ocena: 4/5
A oto co zakupiłam na stronie internetowej sklepu BingoSpa (każdy kto brał udział w konkursie otrzymał bon na zakupy o wartości 50zł, który można było wykorzystać przy kwocie do zapłaty 50zł):
Maseczka algowa do twarzy nawilżanie i oczyszczanie (10zł), Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi (9,50zł), Maska błotna do twarzy - błoto z Morza Martwego, kaolin, cynk (12zł)

Zestaw "cukierek" - pyłek mandarynkowy do kąpieli i borowinowe mydełko pod prysznic (13,90zł!) kupiłam aż 3 zestawy
Od lewej: kolagenowa śmietanka pod prysznic (6,50zł), Żel pod prysznic "Minerały z Morza Martwego, Pu-erh i Magnez" (2,55zł!), Silnie złuszczający preparat do stóp z 50% kwasami AHA (18,00zł)
P.S. We wtorek brałam udział w spotkaniu bloSilesia w Katowicach, kto był?:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)