Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 marca 2014

Soraya, Serum Hialuronowy Mikrozastrzyk

Hej! 
Wygląda na to, że sesję mam już za sobą i czekają mnie aż dwa dni wolnego, haha!:) 
Jak minął u Was dzień kobiet? Ja mogę się pochwalić, że mój narzeczony dał mi piękny bukiet kwiatów i zabrał mnie do ZOO do Ostravy, a dziadziuś zrobił specjalnie dla mnie ajerkoniak!
Jak już się pochwaliłam to możemy spokojnie przejść do opisu dzisiejszego bohatera:
Soraya, Hialuronowy Mikrozastrzyk, 
koncentrat kwasu hialuronowego
Od producenta: Koncentrat kwasu hialuronowego  to wyjątkowe serum dla kobiet, które od kosmetyku oczekują natychmiastowego efektu "lepszej skóry". Koncentrat intensywnie nawilża naskórek, otacza go przyjemnym, wilgotnym kompresem i zapewnia natychmiastowe wygładzenie jego powierzchni. Pojawia się odczucie niezwykłego komfortu, a skóra staje się jedwabista w dotyku i  ładnie napięta. Regularnie stosowany redukuje zmarszczki.
Rezultaty stosowania: Spektakularne wygładzenie naskórka, intensywne nawilżenie, natychmiastowy efekt jedwabistej cery, poprawa napięcia skóry, natychmiastowa poprawa komfortu cery.
Skład: Aqua, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben
Cena: ok 17-20zł/30ml

Moja opinia: Kosmetyki z kwasem hialuronowym bardzo lubię, ten wyjątkiem zdecydowanie nie jest! Przede wszystkim serum jest bardzo wydajne. Na całą twarz wystarcza mi jedna kropelka (taka jak na zdjęciu). Produkt ma bardzo lekką, płynną konsystencję i szybko się wchłania. Nie roluje się, nie klei, nie pozostawia żadnego filmu na twarzy, nie zapycha, nie nasila problemów skórnych. Świetnie nawilża, błyskawicznie wygładza moje pierwsze zmarszczki i napina skórę twarzy. Co prawda mam tylko 20 lat, ale moje zmarszczki są dość głębokie co zawdzięczam prawie 2 latom stosowania wysuszających środków przeciwtrądzikowych, min. retinoidom.
Mi w zupełności wystarcza stosowanie tego produktu co drugi dzień i cały czas skóra jest gładziutka. Serum świetnie nadaje się pod makijaż, zwłaszcza że nie lubię kiedy podkład zbiera mi się w zmarszczkach - problem został rozwiązany.:) 
Co do zastosowania to myślę, że jest bardzo szerokie; można go stosować na dzień, na noc, solo i pod krem, mieszać z kremami/olejkami, lub nawet dodawać do kosmetyków do pielęgnacji włosów, czego akurat nie próbowałam, ale mam odżywkę do włosów z zawartością kwasu hialuronowego i jestem z niej zadowolona.
Moja ocena: 5/5 spodobało mi się i mam ochotę wypróbować podobne serum z innej firmy - dla porównania!:)

niedziela, 22 grudnia 2013

Soraya, So Pretty! Peeling orzechowo - morelowy

Witam kochane! Dziś przychodzę z recenzją kolejnego cuda, które otrzymałam na rybnickim spotkaniu bloggerek. Zobaczcie, czy jestem z niego zadowolona!;) Jest nim:

Soraya, So Pretty! Peeling orzechowo - morelowy `Soft`

Od producenta: Peeling sprawi, że skóra stanie się aksamitnie gładka, czysta i świeża. Zredukuje niedoskonałości, rozprawi się z zaskórnikami i rozszerzonymi porami. Poczujesz jakbyś miała zupełnie nową skórę, jaśniejszą, zdrowszą, bardziej promienną. Produkt rekomendowany dla młodej cery. 
Orzechowe łupinki – usuwają martwe komórki naskórka i zanieczyszczenia. Dzięki nim cera staje się aksamitnie gładka i odświeżona. 
Morelowy nektar – owocowy suplement dla skóry, który dostarcza jej składników nawilżających i przyjemnie wygładza powierzchnię naskórka. 
Kwas salicylowy – działa antybakteryjnie, poprawia kondycję cery tłustej i trądzikowej, redukuje ilość niedoskonałości. 
Skład: Aqua, Juglans Regia Shell Powder, Glyceryl Stearate SE, Glycerin,Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Cetearyl alcohol, Cetyl Alcohol, Cocamidopropyl Betaine, Salicylic Acid, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate,Triethanoloamine, Cetyl Acetate, Carbomer, Ceteareth-20,Polysorbate 60,Stearyl Acetate, Oleyl Acetate, Acetylated Lanolin Alcohol, Prunus Armeniaca Fruit Extract, Butylene Salix Alba Bark Extract, Phenoxyethanol, Methylisothliazolinone, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Alpha-izomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Limonene, CI 15510.
Cena: 12zł / 75ml

Moja opinia: Opakowanie (z świetną szatą graficzną) jest bardo poręczne,zamykane na zatrzask.Produkt ma kolor brązowawy - doskonale widoczne są drobinki peelingujące.
Zapach: piękny, morelowy, spotkałam się z nim już przy okazji testowania matującego kremu z tej samej serii. 
Konsystencję ma gęstą (przypomina pastę), drobinki peelingujące nie są duże, ale gęsto rozmieszczone więc peeling jest dobrym zdzierakiem, a przy tym nie podrażnia skóry. Jak można przeczytać powyżej - zdzierakami są łupinki orzecha.
Co do działania: po użyciu skóra jest gładka, nawilżona, świetnie oczyszczona i pachnie pięknie.Nie zauważyłam zredukowania niedoskonałości (nawet na to nie liczyłam), ale jest to zdecydowanie najlepszy peeling z jakim się spotkałam. Jestem osobą, która nie lubi takich peelingów do twarzy, bo moja cera jest upstrzona niedoskonałościami - na dobrą sprawę powinnam używać tylko peelingów enzymatycznych. Jednak skoro dostałam ten produkt to z czystej ciekawości podjęłam się jego przetestowania i od razu się w nim zakochałam. Na pewno zużyję go do końca, jednak trochę mi to zajmie bo jest baardzo wydajny: na całą twarz wystarczy mi ilość produktu widoczna na drugim zdjęciu. Używam go tylko wtedy, gdy nie mam na twarzy żadnych niespodzianek.
Moja ocena: 5/5 ideał :)


Zapraszam do przeczytania o innych produktach z tej serii:

czwartek, 19 grudnia 2013

Czekoladowe kosmetyki: Budyń czekoladowo - pomaranczowy do ciała dla dzieci - Skarb Matki, Fun, // Żel pod prysznic `Chocolate Kiss` Soraya, So Fresh!

Witam kochane! Nie wiem jak Wy, ale ja UWIELBIAM kosmetyki o zapachu czekolady...mmm! Dziś recenzja dwóch kosmetyków o takim właśnie zapachu, które otrzymałam na rybnickim spotkaniu bloggerek. Zapraszam do przeczytania jak się u mnie sprawdziły!
Na pierwszy ogień idzie:
Skarb Matki, Fun, Budyń czekoladowo - pomaranczowy do ciała dla dzieci
Od producenta: Budyń czekoladowo - pomarańczowy do ciała dla dzieci - dla malucha, mamy malucha i każdego łakomczucha.Do stosowania przy skórze suchej, wrażliwej i skłonnej do atopii zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Balsam szczególnie polecany po kąpieli w mocno chlorowanej wodzie.

Działanie: nawilżanie, natłuszczanie. Doskonale się rozprowadza. Pozostawia na skórze lekką, hydro-lipidową warstwę ochronną

Stosowanie: po kąpieli na skórę całego ciała
Cena: ok. 15zł / 140ml
Moja opinia: Dzieci nie mam więc sama się za niego zabrałam, a co?! :> Zapach jest obłędny: czekolada z pomarańczą. 
Praktyczne opakowanie z zabezpieczeniem pod pokrywką.
Barwa lekko brązowa. Konsystencja faktycznie budyniowa, nie jest gęsty jak masła do ciała, ale też nie jest lejący jak balsamy. Wchłania się szybko, mimo iż jest lekko tłusty i nie pozostawia żadnej lepkiej ani tłustej warstwy na skórze. Jest wydajny, niedrogi  i bardzo dobrze nawilża. Jest hipoalergiczny i nie podrażnia skóry, nawet gdy stosuję go po goleniu nóg. Ale wróćmy do zapachu! :D Nie jest intensywny, ale dobrze wyczuwalny. Utrzymuje się na skórze długo, rekordem było kiedy ok 9:00 rano posmarowałam nim ciało, a ok 19:00 wieczorem dałam dziewczynom na uczelni powąchać moją rękę na której wciąż czuć było czekoladę i pomarańczę! Nawet kiedy ja przestaje już go czuć to wiem, że on nadal pachnie bo mój chłopak wciąż mi o tym powtarza i nawet czasem mi go podkrada :)Jedyne co mnie rozczarowało to fakt, że opakowanie sugeruje, że pojemność bardzo jest duża:
a po odwróceniu ...
widać, że to tylko wrażenie :D
Niemniej jednak na opakowaniu oczywiście jest informacja o ilości produktu w opakowaniu, więc niczego się nie czepiam - opisuję tylko moje wrażenia.:)

Moja ocena: 5/5 Nie wiem czy jest skarbem matki, ale moim na pewno! <3

Następnym cudem jest :
Soraya, So Fresh! Żel pod prysznic `Chocolate Kiss`
Od producenta: Czekoladowa euforia z pikantną nutą. Żel pod prysznic z ekstraktem z pieprzu afrykańskiego zapewni Ci słodką przyjemność i zmysłowy relaks. Doskonale oczyści skórę, a codzienny prysznic zamieni w cudownie aromatyczny rytuał. Nie daj się zwieść lekkiej, wibrującej nucie cytrusów. Możesz ją wyczuć tylko przez sekundę, by natychmiast zanurzyć się w kremowy zapach mlecznej czekolady, słodkiej wanilii i pudrową nutę bazy.

Cena: ok11zł / 300ml
Moja opinia: Barwa jest lekko brązowa - tak jak w przypadku budyniu. Opakowanie ma świetną szatę graficzną, jest poręczne i zamykane na zatrzask.
Żel świetnie się pieni, podczas mycia skóra staje się gładka i miła w dotyku.
W opakowaniu produkt pachnie CUDNIE! Nie czuję tam żadnego pieprzu, samą pyszną czekoladę. Pierwsza minuta mycia się tym żelem to obiecana przez producenta czekoladowa euforia! Jednak po minucie czekolada (mimo, że odrobinę jeszcze wyczuwalna) ustępuje innemu zapachowi, który określiłabym właśnie jako połączenie wspomnianej przez producenta pudrowej bazy z wanilią i cytrusami. Ten zapach też jest piękny, ale...gdzie moja czekoladka?:(
Zawsze myję się tym żelem 2 razy żeby znów ją poczuć.
Na skórze niestety pozostaje w znacznym stopniu zapach nr2, ale produkt mimo tej "znikającej" czekolady na pewno będzie moim ulubieńcem. :) 
Moja ocena: 4/5 na pewno do niego wrócę.

czwartek, 12 grudnia 2013

Morelowy krem matujący Soraya, So Pretty! KONTRA Antybakteryjny krem matujący Barwa Siarkowa Moc

Witam kochane! Pierwszym produktem jaki zaczęłam testować po rybnickim spotkaniu bloggerek był Morelowy krem matujący Soraya, So Pretty!; ponieważ wiedziałam że aby ocenić taki krem potrzeba minimum 2 tygodni codziennego stosowania. Pomyślałam, że fajnie będzie zrobić małe porównanie tego kremu z moim ulubionym - Siarkowa Moc, o którym mogłyście przeczytać w poście "Moja codzienna pielęgnacja twarzy". Zobaczcie co zaobserwowałam!

WŁAŚCIWOŚCI SORAYA SIARKOWA MOC
CENA ok 15zł  ok 14zł
ZAPACH Przyjemny, morelowy. Utrzymuje się na twarzy. Specyficzny. Trochę cytrusowy, nie dla każdego przyjemny, ale można się przyzwyczaić. Ulatnia się.
MATOWIENIE Matowienie dobre Matowienie bardzo dobre
OGRANICZENIE WYDZIELANA SEBUM Niewielkie - zauważyłam po 14 dniach używania, z biegiem czasu się polepsza Zauważalne od pierwszego użycia, matuje na długo
NAWILŻENIE Dobre od razu po nałożeniu Brak, nawet może przesuszać dlatego zalecane jest nakładanie go tylko w miejscach dotkniętych problemem przetłuszczania się skóry
PODSUMOWANIE Polecam tym z Was, które poszukują lekkiego kremu na co dzień, idealny dla nastolatek z mało wymagającą cerą. 
Dobry pod makijaż, zwłaszcza przy stosowaniu podkładu, który przesusza skórę.
Stosowanie na co dzień na dłuższą metę może grozić przesuszeniem cery. Ja stosuję go pod treściwe podkłady, do tych przesuszających wybieram Sorayę. Idealny jeśli mamy już swój ulubiony krem na dzień, a szukamy czegoś typowo matującego na wyjścia i jako bazę.
Dodatkową zaletą jest to, że jest antybakteryjny i przeciwtrądzikowy.

Jak widać oba kremy są dobre, jednak mają swoje mocniejsze i słabsze strony. Zaryzykuję stwierdzenie, że choć mają ten sam cel - matowienie cery- są zupełnie od siebie inne.
Produkty zamknięte są w słoiczkach, zapakowanych w papierowe pudełka, na których znajdziemy podstawowe informacje o składzie i sposobie używania.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)