Hej kochane! Dziś będzie o produkcie, którego chyba nie trzeba Wam przedstawiać, ale myślę że warto o nim napisać bo jest moim ulubieńcem wszech czasów i ma jakieś milion zastosowań!
Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz usłyszałam o wodzie termalnej, pomyślałam że to jakaś mega głupota i tylko naiwni ludzie wydają tyle pieniędzy na zwykłą wodę do spryskania twarzy.
Jak to się stało, że zmieniłam zdanie? Oczywiście zwyciężyła ciekawość, a do tego potrzebowałam produktu tego typu do spryskania makijażu mineralnego. W pierwszej kolejności skusiłam się na tańszą Caramance dostępną w Rossmannie (pisałam o niej co nieco TUTAJ). ale zabrakło jej czegoś, co ma Uriage...
Od producenta: Woda termalna pochodząca z alpejskich źródeł, bogata w oligoelementy i sole mineralne (11 000mg/l), izotoniczna, o naturalnym pH. Przebadana klinicznie, nie zawiera konserwantów i substancji zapachowych. Polecana do codziennej pielęgnacji (od 6 miesiąca życia), dla każdego rodzaju skóry, nawet dla skóry bardzo wrażliwej. Poprawia kondycję skóry, zapewnia jej równowagę fizjologiczną, łagodzi podrażnienia i nawilża skórę. Dzięki unikalnemu składowi preparat przynosi ulgę w wypadku: zaczerwienień, podrażnień typu pieluszkowe zapalenie skóry, podrażnienia słoneczne, zapalenia skóry po goleniu itp.
Sposób użycia: (Uwaga! inaczej, niż w przypadku innych wód termalnych)
Rozpylić na skórę, pozostawić do wyschnięcia, nie wycierać.
Skład: SO4 - 2862 mg/l, CI - 3500 mg/l, HCO3 - 390 mg/l, K - 45,5 mg, Mg - 125 mg/l, Zn - 160 mikrogramów/l, Fe - 15 mikrogramów/l, Li - 2 mg/l, Al - 12 mikrog/l, Cu - 75 mikrog/l, Mn - 154 mikrog/l, Si - 42 mg/l, Ca - 600 mg/l, Na - 2360 mg/l (23.04.2009)
Cena: 28zł / 150ml, ale ja zwykle kupuję na przecenie w Super Pharm za ok 13zł
Moja opinia: Uriage nad innymi wodami termalnymi góruje głownie tym, że jest izotoniczna, co oznacza że nie musimy zbierać ze skóry nadmiaru wody płatkiem higienicznym. Wody które nie są izotoniczne, pozostawione do wyschnięcia na twarzy mogą zadziałać odwrotnie niż tego oczekujemy, czyli jeszcze bardziej napiąć skórę - a tego przecież nie chcemy!
Jeśli cera jest bardzo wrażliwa, lub borykamy się z nieprzyjemnościami typu podrażnienie czy alergia, to lepiej unikać niepotrzebnego jej dotykania. Uriage ze swoimi cudownymi właściwościami wychodzi naprzeciw potrzebom takiej cery - jako że jest w formie spray'u, wystarczy spryskać nią twarz i pozostawić do wchłonięcia. Żadnego zbędnego tarcia skóry. Uriage łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia, oraz daje natychmiastowe uczucie ulgi.
Oprócz tego, ze woda termalna koi i odświeża skórę, przy dłuższym używaniu wyrównuje jej koloryt i redukuje niewielkie opuchnięcia (np. te po przebudzeniu).
Poza zastosowaniem Uriage w sytuacjach kryzysowych, dobrym pomysłem jest używanie jej na co dzień w roli toniku, lub do zwilżania masek glinkowych. Świetnie nadaje się do odświeżenia skóry w ciągu dnia, lub w trakcie podróży, a także daje orzeźwienie w upalne dni i podczas opalania.
Ja używam jej głównie w celu spryskania podkładu mineralnego, wtedy on stapia się ze skórą jeszcze lepiej, woda nadaje bardziej promienny i naturalny wygląd makijażu. Można też zwilżyć nią pędzel i nałożyć podkład mineralny na mokro.
Woda jest bardzo wydajna, ponieważ ma świetny aplikator, który dozuje niewielką ilość produktu w bardzo małych kropelkach. Można stosować ją również u dzieci, ma bardzo szerokie zastosowanie i co ważne - nie posiada żadnych substancji zapachowych!
Znacie ten produkt? Próbowałyście już wód termalnych?