Witam kochane! Dziś opiszę pokrótce produkt nadający włosom objętość, czyli:
Schwarzkopf, Got2b, Powder`ful Volumizing Styling Powder - puder unoszący włosy u nasady
Nowy stylizujący puder dla pań zawiera mikro - cząsteczki, które `strosząc` powierzchnię włosa, nadają fryzurze maksimum objętości, poczynając już od nasady włosów. Wystarczy nasypać nieco pudru na dłoń, rozetrzeć i delikatnie wmasować we włosy. Inny sposób to nałożenie odrobiny pudru bezpośrednio na włosy i wmasowanie jak każdego innego kosmetyku. Dowolna objętość fryzury, odpowiednia do okazji, jest możliwa do wykreowania w kilka sekund.
Skład: Aqua, Silica Silylate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Octylacrylamide/Acrylates/Butylaminoethyl Methacrylate Copolymer.
Cena:ok 16zł / 10g
Tak produkt wygląda po otwarciu - siteczko :)
Oto moja wspaniała fryzura PRZED, czyli włosy oklapnięte do granic możliwości, miny nie skomentuję :)
Jak można wyczytać w "od producenta" - owy puder można nakładać bezpośrednio na włosy, lub na dłoń. Szczerze mówiąc ja robię to na oba sposoby naraz.
A oto mój efekt PO, czyli tak jak obiecuje producent - włosy ekspresowo uniesione u nasady i "artystycznie szorstkie", matowe.
Osobiście nie przepadam za tą szorstkością włosów i ich twardością po nałożeniu Got2b. Do matu nic nie mam, bo dzięki temu możemy poprawić wygląd włosów które już zaczynają się przetłuszczać, ale jeszcze nie chcemy ich myć.
Na pewno nie zaaplikowałabym sobie tego na randkę czy jakieś spotkanie na którym istnieje możliwość, że ktoś pogłaszcze mnie po głowie, bo nie byłoby to przyjemnie ani dla tej osoby ani dla mnie. Na imprezy, wyjścia na których na pewno nikt nie dotknie moich twardych (są dosłownie jak druty) włosów, albo też w sytuacji kryzysowej - gdy włosy są ulizane i nie ma czasu na inne czary - jest to produkt idealny.
Taki uniesiony stan rzeczy trzyma się parę godzin, można go oczywiście stopniować, a kiedy włosy opadną wystarczy znów włożyć pod nie rękę, potrzepać nimi i wszystko wraca do normy.
Produkt ten nadaje się też do układania krótkich włosów - moja mama, która ma krótkie włosy woli go nawet od lakieru do włosów. Ja lubię go używać również zanim zaplotę sobie włosy, wtedy od góry są one ładnie uniesione u nasady, a u dołu mam pięknego kłosa :) Na wakacjach może z powodzeniem zastąpić lakier do włosów (do którego z resztą ma zbliżone działanie), jest lżejszy, mniejszy i ma silniejsze działanie.
Jest bardzo wydajny, nie podrażnił mi skóry głowy, nie bieli.
Acha i jeszcze jedno - śmierdzi. Na szczęście ten zapach nie przenosi się na włosy, ulatnia się.
Moja ocena:3,5/5 lubię go, ale ma swoje wady