Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2014

Nowości październikowo - wrześniowe! - Bath&Body Works, Zielona Mydlarnia i wiele innych!

Hej kochane! Wiem, ze lubicie tego typu luźne, zakupowe wpisy, więc postanowiłam pokazać Wam co sobie sprawiłam w ostatnich miesiącach. Może coś wpadnie Wam w oko i same się skusicie? Zapraszam do oglądania!:)
Jeszcze we wrześniu zamówiłam sobie na allegro naturalne mydełka Mydlarni Powrót do Natury. Czarne mydło z błotem z Morza Martwego już miałam okazję testować (recenzja TUTAJ), a to z dziegciem to dla mnie nowość. Już teraz mogę napisać, ze sprawuje się równie świetnie jak to z błotkiem, tylko cuchnie okropnie!
Przy okazji pobytu w Warszawie (wybraliśmy się wielką ekipą na Dakar na Narodowym) zajrzałam do Bath&Body Works. Byłam tam pierwszy raz i musiałam obejść ten sklep jakieś 10 razy, zanim sobie wszystko przyswoiłam i zeszły ze mnie emocje, haha! Na szczęście miałam zniżkę -40%, więc mogłam zaszaleć. Kupiłam aż 3 mgiełki do ciała (Sea Island Cotton, Warm Vanilla Sugar oraz Twilight Woods) i wszystkie są po prostu wspaniałe!

niedziela, 19 października 2014

Minirecenzje losowych kosmetyków cz1 {Avon, Fitomed, On Line, Flodomax, BingoSpa, Batiste, Barwa, Biały jeleń}

Hej kochane! Często zdarza się tak, że używam danych kosmetyków, ale niekoniecznie mam ochotę poświęcić im oddzielnego posta. Powodem jest to, że nie do końca jestem z nich zadowolona, czasem są to takie zwyklaki, że aż nie chce mi się o nich pisać, lub po prostu nie mam ładnych zdjęć owych produktów, a one już mi się skończyły i nie mogę tego naprawić. Postanowiłam, że uruchomię tutaj serię "losowe kosmetyki" i w postach tego typu będę zamieszczała minirecenzje wyżej opisanych kosmetyków. U większości z Was coś podobnego występuje w formie "projektu denko", ale ja na bieżąco wyrzucam puste opakowania i "projekt denko" pod tym względem mi nie odpowiada.:)
Zapraszam więc do pierwszej części "Losowych kosmetyków"!
Błotna maska do twarzy z serii Planet Spa od Avon, to coś, czego miałam już chyba z 4 tubki. Nigdy mi nie zaszkodziła, ale też nie można spodziewać się po niej perfekcyjnego oczyszczenia, które producent obiecuje już na opakowaniu. Po jej zmyciu cera wygląda lepiej i jest gładka, a zaczerwienienia bledną i choć nie jest to efekt długotrwały to zdarza mi się do niej wracać. Głownie dlatego, że często sama wpada w moje ręce!:)
Maska ma szary kolor i pachnie męsko i dość intensywnie. Jej cena to ok 20zł.
Kolejny produkt to szampon ziołowy do włosów tłustych od Fitomed. Kupiłam go z zamiarem używania raz na kilka myć, bo na co dzień najczęściej sięgam po szampon aleppo od Planeta Organica, a ten z czasem lubi włosy obciążać. 
Po jego zakupie złamałam nogę, a która z Was miała gips na nodze, ta wie jaką straszną męczarnią jest mycie się bez możliwości zamoczenia się w całości. Postanowiłam wtedy, że będę ten szampon stosowała na co dzień, to może dłużej włosy będą świeże i niestety to był błąd. Pojawił się łupież. Dalej używał go mój narzeczony i niestety jemu też zaszkodził, więc nie jestem zadowolona.
Muszę dodać, że produkt bardzo plątał włosy i mam wrażenie, że dodatkowo je wysuszał (mimo że zawsze używam odżywki), więc nie wiem skąd takie zachwyty na jego punkcie. Jego cena to ok 10zł.
Duet On Line to jeden z upominków ze spotkania blogerek. Żel pod prysznic (i płyn do kąpieli w jednym) Harmony w wersji Lotus Flower był przyjemny i nie wysuszał skóry, do tego miał praktyczny dozownik (z tych, które cię wciska). Zarówno zapach, konsystencja i to, jak się pienił mnie zadowoliły, więc uważam że jest godny polecenia. Cena tego produktu to ok. 6zł/500ml.
Mydło w płynie On Line, Harmony w wersji Argan Oil również ma miły, otulający zapach i spisuje się równie świetnie jak żel pod prysznic. Do tego jest bardzo wydajne. Jego cena to ok. 7zł/500ml.

piątek, 29 sierpnia 2014

Avon Naturals, Indulging Chocolate Body Scrub (Czekoladowy peeling myjący)

Hej kochane! Jeszcze raz dziękuję tym z Was, które wzięły udział w moim ostatnim rozdaniu, miło mi że nikt nie uciekł z moich obserwatorów! To dużo dla mnie znaczy.:)
A dziś zapraszam na recenzję peelingu do ciała od Avon!
 Peeling pod prysznic, który doskonale oczyszcza skórę i pozostawia na ciele przepyszny, czekoladowy zapach. 
Cena: 10zł / 200ml

Moja opinia: Na zdjęciu produkt wygląda, jakby był biały, ale w rzeczywistości jest szarawo-brązowy. Ma ciekawą, jakby żelowo-kremowią konsystencję, za którą moim zdaniem należą się mu brawa. Rzadko kiedy peeling ma dobrą konsystencję, zazwyczaj albo spada kawałkami z ciała, albo spływa, a ten jest przyjemny w użyciu. Kolejna kwestia to zapach, nie jest on typowo czekoladowy, raczej przypomina kakaowy budyń, mnie zdecydowanie się podoba.
Jak typowy scrub myjący, ten produkt peelinguje raczej delikatnie, ale wciąż wyczuwalnie. Niestety ma on dwie wielkie wady: 
- według mnie wcale nie myje,
- zawiera parafinę wysoko w składzie (na drugim miejscu, zaraz po wodzie), a co za tym idzie, zawsze po jego użyciu czuję, że muszę się umyć.
Moja ocena: 4-/5 Mimo wad całkiem polubiłam ten produkt i zużyłam do końca.
Miałyście już ten peeling? A może znacie jakieś warte polecenia? 

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Avon Planet Spa, Blissfully Nourishing Hand Elbow and Foot Cream - Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci - mój must have od Avon

Hej! Wiele z Was pod postami o produktach od Avon lub Oriflame pisze komentarze w stylu "nie lubię Avon/Oriflame" - i to wszystko... Wiadomo, że nie są to produkty z górnej półki, ale moim zdaniem obie firmy mają w swoim asortymencie kilka perełek. Postanowiłam, że pokażę Wam moje absolutne must have tych dwóch firm, może spojrzycie na nie bardziej przychylnym okiem. Na pierwszy ogień idzie mój ulubieniec od Avon, zapraszam!
Avon Planet Spa, Blissfully Nourishing Hand Elbow and Foot Cream - Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci
Odkryj odżywczy i regenerujący rytuał z afrykańskim masłem shea. Bogata formuła z kwasami owocowymi i masłem shea pomaga usuwać zrogowaciały naskórek oraz zmiękczać i wygładzać skórę. Odżywczy krem do rąk, stóp i łokci wygładza szorstką, suchą skórę. Skutecznie zmiękcza zrogowaciały naskórek. Stosuj codziennie na oczyszczoną skórę stóp, łokci i kolan oraz inne miejsca, gdzie skóra jest przesuszona. 
Cena: 20zł / 75ml ja kupuję za 9/10zł jak jest okazja, a właśnie jest na stronie avonu:)

 Moja opinia: Bardzo treściwy kremik, który przyjemnie pachnie karmelem i trochę kawą. Zapach długo utrzymuje się na stopach - jeśli rano użyję kremu, to jeszcze po południu ściągając buty i skarpetki czuję zapach karmelu, jak dla mnie super. 
Jest bardzo wydajny, mała ilość wystarczy żeby dopieścić swoje stopy i dłonie. Używam go głównie do pielęgnacji stóp i tutaj zrobił wiele dobrego, a nawet mogę powiedzieć, że zdziałał cuda. Już po kilku użyciach (i w międzyczasie peelingowaniu stóp) skóra stała się mięciutka i nawilżona. Jest tak świetny, że wystarczy mi stosowanie go co kilka dni, żaden inny produkt nie sprawdził się tak dobrze na moich stopach, a próbowałam masła z awokado, masła kakaowego, a nawet masła shea. Zazwyczaj używam go na noc i bardzo lubię to, że rano w ogóle nie czuję jego obecności, nie zostawia tej parafinowej warstwy, której tak nie znoszę w kremach do stóp. Do pielęgnacji dłoni również nadaje się wyśmienicie, zwłaszcza zimą kiedy potrzebujemy czegoś bardziej odżywczego, ale trzeba uważać by z nim nie przesadzić, bo dłonie mogą stać się lepkie.


Moja ocena: 5/5 Jedno opakowanie mam już za sobą, drugie jest w trakcie używania, a trzecie czeka w zapasach - to mówi samo za siebie.:) 

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Avon Naturals, Cranberry & Cinnamon, Odżywczy żel pod prysznic Żurawina i cynamon

Witajcie! Ostatnio mam bardzo mało czasu na blogowanie - uczelnia pochłania mnie do reszty - więc pozostanę w tematyce żeli pod prysznic, których recenzje szybko się pisze.:) Dziś przedstawiam Wam:
Avon Naturals, Cranberry & Cinnamon, Nourishing Indulgence Shower Gel (Odżywczy żel pod prysznic `Żurawina i cynamon`)

Od producenta: Odżywczy żel pod prysznic Żurawina i Cynamon to nowy apetyczny specjał dla ciała. Cynamon otula ciepłym, kojącym aromatem a żurawina nawilża i przeciwdziała wolnym rodnikom. 
Cena: 16zł / 400ml
Moja opinia: Opakowanie poręczne, nigdy nie miałam problemu żeby je otworzyć mokrymi rękami. Żel ten ma przede wszystkim piękny kolor i zawiera w sobie małe, błyszczące drobinki. Widać je przez butlę, widać też na dłoni, ale na szczęście nie pozostają na skórze więc można używać go na co dzień. 

Co do zapachu, historia jest długa... Dostałam ten żel w prezencie po powrocie z wczasów (autokarem), niewiele myśląc po prostu wzięłam go i poszłam się myć. Wtedy pomyślałam, że jest to żel o zapachu wiśniowym. Dopiero parę dni później wyczułam, że coś mi tu pachnie jakby jednak żurawiną i trochę cynamonem. Spojrzałam na butlę a tam "żurawina i cynamon" - strzał w 10-tkę. Tak więc sam cynamon nie jest bardzo wyczuwalny, niemniej jednak zapach jest baaardzo przyjemny i orzeźwiający. 
Jeśli chodzi o wydajność - jest baardzo wydajny! Wystarczy spokojnie na ok 3 miesiące codziennego używania, jak nie więcej. Ja używam go od sierpnia co jakiś czas robiąc sobie przerwę by poużywać innego produktu. Jego konsystencja jest rzadka,  ale mi to nie przeszkadza.
Średnio się pieni, ale myje dobrze. Zapach nie pozostaje na skórze.
U mnie nie wysusza skóry, ale też w ogóle jej nie nawilża, ani nie odżywia.

Jego wadą jest to, że była to seria limitowana, więc nie mam pojęcia czy i kiedy będzie znów dostępny. 


Moja ocena: 3+/5 Dobry, ale szału nie robi. Warto na niego zwrócić uwagę szukając czegoś taniego i wydajnego dla całej rodziny.

Używałyście? Słyszałam niezbyt dobre opinie o żelach Naturals, jednak nie mam porównania, ten wcale nie był taki zły.  Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)