Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło kakaowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło kakaowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 sierpnia 2014

Masło kakaowe nierafinowane w pastylkach od Blisko Natury

Pamiętacie moją recenzję masła kakaowego od Zrób Sobie Krem? Nie? - To zapraszam tutaj KLIK, jeśli jesteście jej ciekawe. Dziś będzie o czymś podobnym, tylko że w formie małych pastylek od Blisko Natury. Zapraszam do dalszej części posta!
Właściwości:
  • mocno nawilżające i regenerujące
  • przyspieszające opalanie
  • uzupełniające w skórze niedobory witamin
  • nadające skórze piękny blask
  • wygładzające
  • przeciwzmarszczkowe
  • nie alergizuje
  • posiada naturalny filtr słoneczny
Cena: na bliskonatury.pl: 20g/8,99zł;  50g/10,99zł;  100g/14,99zł;  150g/19,99zł;  400g/37,99zł;  1kg/88,99zł
Moja opinia: Masło zakupiłam dla mojego taty, który zażyczył sobie zabrać je ze sobą na wczasy do Grecji. Musicie wiedzieć, że mój tata jest wielkim fanem opalenizny. W Polsce często przyspieszał sobie proces opalania używając masła kakaowego od Zrób Sobie Krem, ale to było niezbyt wygodne, kiedy kilka osób chcąc się nim wysmarować musiało odłamywać po kawałeczku dla siebie. Dlatego tym razem wybrałam formę pastylek, a że rodzice mieli tylko kilka dni do wylotu, to postawiłam na sklep Blisko Natury, tam przesyłka jest ekspresowa.

Oczywiście tata nie docenił mocy słońca i trochę go spiekło, ale to było do przewidzenia.
Muszę przyznać, że masełko działa tak samo dobrze, jak tamto od Zrób Sobie Krem; świetnie nawilża, zmiękcza i natłuszcza skórę, a także, jak obiecuje producent, dodaje jej blasku. Tak jak jego poprzednik, masło pachnie kakaem i przyspiesza opalanie, o czym mój tata miał okazję przekonać się na własnej skórze, haha!

Ja najczęściej używam masła kakaowego na łydki przed opalaniem. Nie wiem jak u Was, ale u mnie zawsze uda są bardziej opalone od łydek i mi się to kompletnie nie podoba, więc wyrównuję to właśnie poprzez używanie masła kakaowego na łydki, a uda traktuję kremem z wyższym filtrem.

To, co od razu przykuło moją uwagę to informacje na etykiecie. Ani na e-naturalne, ani na Zrób Sobie Krem nie spotkałam się z tym, żeby na opakowaniu były informacje na temat produktu, a to źle! Dzięki takiej etykiecie nie trzeba przeczesywać internetu żeby sobie jeszcze raz przeczytać co nieco na temat swojego produktu, a i taka opcja dużo bardziej nadaje się na prezent.

Co do formy pastylek, to ma ona swoje wady: częściej spadają mi na ziemię podczas smarowania, bo są bardzo małe (mogłyby być większe), są też dość twarde i mam wrażenie, że trochę trudniej jest je rozsmarować na skórze niż poprzednie masło, co w sumie nie jest aż takie złe, bo inaczej mogłyby się szybko pozlepiać w całość, a tak przetrwały całe wczasy w stanie nienaruszonym. 

Moja ocena: 5/5 Lubię! Dzięki formie pastylek (chociaż te mogłyby być większe) i dobremu opisowi na opakowaniu według mnie to masło kakaowe wygrywa ze swoim poprzednikiem.:)

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Bomb Cosmetics: Pączek do kąpieli z masłem kakaowym "Fiołkowe Wzgórze" - od Zielonej Mydlarni

Hej kochane! Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam różne umilacze kąpieli! Jednym z najciekawszych, jakich miałam przyjemność używać jest dzisiejszy bohater, czyli...
Pączek do kąpieli z masłem kakaowym "Fiołkowe Wzgórze" od Bomb Cosmetics
Cena i dostępność: Kosmetyki Bomb Cosmetics dostępne w sklepach internetowych, a ja swój kupiłam stacjonarnie w Zielonej Mydlarni, w Katowicach. Mają tam duży wybór produktów tej marki i nie tylko...:) Kosztował tam 12zł
Moja opinia: Pączuszek jest dość duży i przecięłam go na pół. Za pierwszym razem do prawie pełnej wanny wrzuciłam połowę i w zupełności mi to wystarczyło. Zazwyczaj nalewam mniej wody, ale chciałam mieć wypasioną kąpiel, a co!:> Pozostała połowa wystarczyła mi na dwie kolejne, ale skromniejsze kąpiele.
Produkt musuje w wodzie i uwalnia piękną i intensywną, kwiatową woń. Nie ma bąbelków, ale nawet mi ich nie brakowało, bo oprócz super zapachu pączek gwarantuje pierwszorzędne nawilżenie skóry, które zawdzięczamy masełku kakaowemu. Dotykając skóry w wodzie można wyczuć delikatną tłustą powłoczkę. Po wytarciu ręcznikiem już jej nie czuć, ale skóra jest doskonale nawilżona. Zapach pozostaje na ciele niezbyt długo, ale w łazience unosi się jeszcze przez dobrych kilka godzin.
Moja ocena: 4/5 Więcej zapachu na skórze lub/i piana i byłabym w pełni zadowolona.:>
Jeśli ciekawi Was Zielona Mydlarnia to możecie obserwować ją na facebook'u TUTAJ.
Znajdziecie tam wiele perełek min od Organique, Sylveco, Planeta Organica, Yankee Candle, kosmetyki Babuszki Agafii... i mogłabym tak bez końca.:)
Nawet jeśli nie mają w asortymencie czegoś, co Was interesuje to warto się z nimi skontaktować. Przyjmują pojedyncze zamówienia na produkty, których nie ma w ich ofercie (Love2mix, Natura Siberica, Domowe Receptury, Organic Shop czy Organic People i innych rosyjskich marek). 

sobota, 12 kwietnia 2014

Organiczne masło kakaowe - Zrób Sobie Krem

Organiczne masło kakaowe - Zrób Sobie Krem
Wykazuje działanie natłuszczające, nawilżające oraz ochraniające (emolient). Jest biozgodne ze skórą człowieka, oznacza to, że składniki w nim zawarte są przez skórę tolerowane i łatwo wchłaniane, nie powodują alergii kontaktowej. Masło kakaowe znajduje zastosowanie w wielu produktach kosmetycznych. Doskonały do masażu, nadaje emulsjom twardość, stąd chętnie używany w tzw. masłach do ciała- dodatkowym atutem jest wspaniały zapach czekolady.Masło kakaowe jest też powszechnie stosowane w produkcji mydeł.Masło kakaowe jest zbyt twarde żeby mogło być od razu stosowane na skórę, topi się co prawda pod wpływem ciepła ciała ale bardzo ciężko. Przy użyciu noża można go wyjąć z opakowania. W celu rozmiękczenia zalecamy stopić go i dodać ok. 10 - 20% płynnego oleju roślinnego.
Cena: 8,64zł/40g TUTAJ - w sklepie internetowym zrobsobiekrem.pl 
Moja opinia: Produkt otrzymujemy w stanie stałym, producent stwierdza, że bardzo ciężko topi się pod wpływem ciepła i z tym nie do końca się zgadzam. Zalecane jest roztopienie masła i dodanie do niego oleju i tak też zrobiłam, ale oleju (ze słodkich migdałów) dodałam bardzo mało - nie mam pojęcia co mnie wtedy zaćmiło... Ostatecznie moje masło pozostało stanie stałym, co jednak wyszło mi na dobre, ponieważ od pewnego czasu polowałam na balsam w kostce (taka forma wydawała mi się ciekawa), a teraz mam swój własny balsam w kostce w postaci masła kakaowego.:) Bez problemu można pocierać skórę kawałkiem masła, które po chwili robi się miękkie, a wsmarowanie go w skórę jest szybkie i przyjemne. Dodatkowo jest tańsze niż popularne balsamy w kostce. Pięknie pachnie gorzkim kakaem, zapach utrzymuje się na skórze około godziny/dwóch. Świetnie nawilża i natłuszcza. Po jego użyciu skóra jest gładka i ukojona, szczególnie po mocnym peelingu. Kilka razy zastosowałam je na twarz (w bardzo małych ilościach) i świetnie sprawdzało się pod podkładem mineralnym. Myślę, że to masełko sprawdzi się świetnie zwłaszcza latem, podobno super nadaje się zamiast balsamu do opalania, jeśli słońce nie chce nas "złapać".
Moja ocena: 5/5 Chętnie do niego wrócę i tym razem nie będę próbowała mieszać go z olejem. :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)