czwartek, 12 grudnia 2013

Morelowy krem matujący Soraya, So Pretty! KONTRA Antybakteryjny krem matujący Barwa Siarkowa Moc

Witam kochane! Pierwszym produktem jaki zaczęłam testować po rybnickim spotkaniu bloggerek był Morelowy krem matujący Soraya, So Pretty!; ponieważ wiedziałam że aby ocenić taki krem potrzeba minimum 2 tygodni codziennego stosowania. Pomyślałam, że fajnie będzie zrobić małe porównanie tego kremu z moim ulubionym - Siarkowa Moc, o którym mogłyście przeczytać w poście "Moja codzienna pielęgnacja twarzy". Zobaczcie co zaobserwowałam!

WŁAŚCIWOŚCI SORAYA SIARKOWA MOC
CENA ok 15zł  ok 14zł
ZAPACH Przyjemny, morelowy. Utrzymuje się na twarzy. Specyficzny. Trochę cytrusowy, nie dla każdego przyjemny, ale można się przyzwyczaić. Ulatnia się.
MATOWIENIE Matowienie dobre Matowienie bardzo dobre
OGRANICZENIE WYDZIELANA SEBUM Niewielkie - zauważyłam po 14 dniach używania, z biegiem czasu się polepsza Zauważalne od pierwszego użycia, matuje na długo
NAWILŻENIE Dobre od razu po nałożeniu Brak, nawet może przesuszać dlatego zalecane jest nakładanie go tylko w miejscach dotkniętych problemem przetłuszczania się skóry
PODSUMOWANIE Polecam tym z Was, które poszukują lekkiego kremu na co dzień, idealny dla nastolatek z mało wymagającą cerą. 
Dobry pod makijaż, zwłaszcza przy stosowaniu podkładu, który przesusza skórę.
Stosowanie na co dzień na dłuższą metę może grozić przesuszeniem cery. Ja stosuję go pod treściwe podkłady, do tych przesuszających wybieram Sorayę. Idealny jeśli mamy już swój ulubiony krem na dzień, a szukamy czegoś typowo matującego na wyjścia i jako bazę.
Dodatkową zaletą jest to, że jest antybakteryjny i przeciwtrądzikowy.

Jak widać oba kremy są dobre, jednak mają swoje mocniejsze i słabsze strony. Zaryzykuję stwierdzenie, że choć mają ten sam cel - matowienie cery- są zupełnie od siebie inne.
Produkty zamknięte są w słoiczkach, zapakowanych w papierowe pudełka, na których znajdziemy podstawowe informacje o składzie i sposobie używania.

Siarkowa Moc ma konsystencję bardziej zbitą, trochę przypomina masło.
 Na kartoniku kremu Soraya oprócz standardowych informacji znajdziemy "10 sekretów pięknej cery".
Na koniec coś od producentów:
SIARKOWA MOC Antybakteryjny Krem Matujący - polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrana kompozycja składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem matuje skórę na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd. Produkt przebadany dermatologicznie. Produkt nie testowany na zwierzętach. Składniki aktywne: Siarka – działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, reguluje pracę gruczołów łojowych zmniejszając wydzielanie sebum; Krzemian glinowo–magnezowy – nadaje skórze matowy, pudrowy wygląd utrzymujący się przez wiele godzin; Tlenek cynku – jest filtrem promieniochronnym UVA i UVB, działa ściągająco i antyseptycznie; Multifruit Extract – działa antybakteryjnie i keratolitycznie, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory, a także przyspiesza złuszczanie obumarłych komórek naskórka oraz redukuje blizny potrądzikowe; Naturalne pochodne oliwy z oliwek – delikatnie nawilżają i natłuszczają skórę nadając jej gładkość i elastyczność; Alantoina – regeneruje i przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka, łagodzi i koi podrażnienia, a także nawilża, wygładza i zmiękcza skórę; Masło Shea – chroni przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, wygładza skórę czyniąc ją miękką i aksamitnie gładką.

Soraya, So Pretty! Piękna Cera, Morelowy krem matujący `Matt`Redukuje świecenie się cery, idealnie wygładza. Zapomnisz o ciągłym świeceniu się i pudrowaniu twarzy, mając w kosmetyczce morelowy krem matujący, idealny do cery tłustej i mieszanej. Natychmiast po nałożeniu sprawi, że skóra stanie się jedwabiście gładka, matowa i przyjemna w dotyku. Zredukuje świecenie się cery w ciągu dnia i doskonale sprawdzi się pod make-upem.Składniki aktywne: Morelowy nektar - owocowy suplement dla skóry, który dostarcza jej składników nawilżających i przyjemnie wygładza powierzchnię naskórka; Płynny jedwab - przyjemnie otula skórę, nawilża, pielęgnuje, zapewnia poczucie komfortu. Dzięki niemu naskórek staje się jedwabiście gładki; Pudrowe sfery - wyspecjalizowane cząsteczki, które pochłaniają nadmiar sebum z powierzchni skóry. Sprawiają, że cera jest matowa i nie świeci się.
Polecany do cery mieszanej i tłustej. Rekomendowany dla młodej cery.

63 komentarze:

  1. używałam tego morelowego, byłam nawet zadowolona :) siarkowej mocy nie mogłabym używać, gdyż zimą mam właśnie problem z przesuszającą się skórą i skórkami w strefie T, zwłaszcza na czole i nosie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie krem matujący to najwyżej na strefę T. Ogólnie ciekawe produkty za niezbyt wygórowaną cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo że źle wypada na tle siarkowego to chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie zapraszam do rozdania, może będzie szansa go wygrać :)

      Usuń
    2. Ja chyba też się skuszę ;))

      Usuń
  4. Oba godne przetestowania, szczególnie w moim przypadku. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam kiedyś siarkowej mocy i rzeczywiście byłam zadowolona. Teraz mam jednak problem z przesuszającą się skórą, może skuszę się na ten z sorai :) Fajne porównanie

    OdpowiedzUsuń
  6. używałam tej siarkowej mocy - mam poważne problemy z trądzikiem, ale krem ten nie wysuszył mi skóry przez miesiąc stosowania, a nakładałam go rano i wieczorem. Mi zapach odpowiadał ;)

    niutnis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś duże szczęście :) Ja nie zaryzykuję bo na noc stosuję kurację z retinoidem :)

      Usuń
    2. Ciekawa jestem jak u mnie by się sprawdził

      Usuń
  7. Z soraya mam niematujący krem ale świetnie się spisuje, ponieważ mam cerę tłustą i mieszaną, a ślicznie i szybko się wchłania i daje lekki efekt matowienia;)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam ten siarkowy, nie był zły, ale zachwytów też nie było

    OdpowiedzUsuń
  9. Oba wydaja sie byc ciekawe. Szkoda, ze wczesniej nie slyszalam o siarkowej mocy, z checia bym kupila dla Corki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja dostałam nawilżający, ciekawe jak się sprawdzi. Ja słyszałam, żeby dobrze ocenić krem potrzeba aż 3 miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie to prawda, ale moja cera potrzebuje dermokosmetyków ze względu na kurację jaką właśnie kończę, więc wolałam nie przeginać :)

      Usuń
    2. To nie wiedziałam że trzeba aż 3 msc.

      Usuń
  11. Opakowanie i nazwa zachęcająca:) Nie powiem, że nie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. w którym miejscu napisałam, że nie mam posklejanych rzęs?
    chyba nie przeczytałaś mojej opinii na temat tego tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam, przeczytałam :)

      Usuń
    2. ah, chyba, że tak, w takim razie przepraszam ;) Miałam na myśli że nie skleja jej rzęs, a nie, że uważa ona, że moje nie są posklejane. Mam nadzieję, że wiesz o co chodzi :D

      Usuń
    3. Wiem, domyslilam sie po Twojej zlosci :D Takie tam nieporozumienie :)

      Usuń
    4. muszę przeczytać twoją recenzję.

      Usuń
  13. ja siarkową moc używam tylko pod makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Siarkowa moc - super matowienie :) Przekazuję Ci moją nominację do Liebster Award :) szczegóły i pytania u mnie - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie chyba ta siarkowa moc zapycha oO, choć byłam tak fajnie nastawiona po pierwszym zastosowaniu. Moja buzia chyba nie chce niczego już do testów -.-

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawiałam się nad wypróbowaniem tej siarkowej mocy, bo skończeniu Biodermy, którą też ostatnio recenzowałam. Ale no.. jest dużo droższa.

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam siarkową moc, ale niestety mi ten krem wręcz wysuszał buzię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tak się może zdarzyć :)

      Usuń
    2. Mi pewnie też by wysuszał

      Usuń
  18. Follower# 151
    Lovely Blog :)
    Enjoyed reading the Posts.
    Following you. I hope you follow back and return the support too :D
    Cheers!
    http://beautydrugs.blogspot.com/
    Enter to win *international giveaway* Ends 31st December
    http://beautydrugs.blogspot.com/2013/12/dressale-international-giveaway-win.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej! Świetny blog! Zapraszam do mnie! Mam nadzieję, że mój blog wyda ci się interesujący i będziesz go obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że ten siarkowy nie nawilża bo brzmiał zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobry post! *O*
    Hmm.. może obserwujemy?
    Zapraszam do mnie w wolnej chwili, pozdrawiam! xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdyby Siarkowa moc bardzo nie wysuszała skóry to pobiegłabym nawet teraz po jeden słoiczek. Mimo problemów ze skórą, wolę jej nie przesuszać, lecz nawilżać - lepiej działa :)
    Świetne porównanie, przydatne : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdego przesusza, warto spróbować :)

      Usuń
    2. Warto próbować, ale no nie wiem.

      Usuń
  23. siarkową moc dużo osób poleca, ale ja już mam wystarczająco wysuszoną skórę, nie będę ryzykować. za to chyba spróbuję tego z soraya :)

    dopiero zaczynam, zapraszam :)
    http://ritellie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. używam morelowego kremu matującego i jestem z niego bardzo zadowolona ! jest świetny pod makijaż, szybko sie wchłania i super matuje - jak dla mnie matowienie jest długotrwale a mam dość wymagająca cerę - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się sprawdził! Pozdrawiam:)

      Usuń
  25. mam ten morelowy, kupiłam przypadkiem ale okazał się fajnym zaskoczeniem. pięknie pachnie i nieźle matuje

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam tłustą cerę z tendencją do przesuszania, więc u mnie sprawdziłby się pewnie krem Soraya :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)