sobota, 6 czerwca 2015

Clarena Sensitive Line, peeling enzymatyczny do twarzy

Hej, Kochane! Trudy związane z uczelnią w większości mam już za sobą i powoli wracam do blogowania - i to z wielkim przytupem! Dziś niemal cały dzień poświęciłam blogosferze, a mianowicie byłam na wspaniałym spotkaniu blogerek w Katowicach (na pewno napiszę o nim więcej), a teraz przyszła pora na recenzję produktu, który już od dłuższego czasu gości w mojej kosmetyczce. Mowa o peelingu enzymatycznym od Clarena, który zaskarbił sobie moją sympatię. Zapraszam do lektury:)
Od producenta:
Cena: 39,95zł/100ml na www.bodyland.pl, a dokładnie tutaj KLIK
 Moja opinia: Jako osoba posiadająca cerę problematyczną i naczynkową, nie powinnam stosować typowych peelingów mechanicznych, ale chętnie sięgam po te enzymatyczne, które są delikatne dla skóry. Luksusowy peeling Clareny wydawał się być tym, czego szukałam i muszę przyznać, że sprostał wyzwaniu.Ten peeling enzymatyczny to kolejny produkt z internetowego sklepu Bodyland, który świetnie się u mnie sprawdził. Chyba mam szczęście.:) Wcześniej nie miałam styczności z Clareną, więc byłam tej marki bardzo ciekawa, zwłaszcza, że w owym sklepie internetowym jest spory wybór ich kosmetyków. 

Produkt jest zamknięty w dobrze zabezpieczonej tubce, więc mamy pewność, że nikt się do niego nie dobrał zanim ten do nas dotarł. Ma kremową konsystencję i jest bardzo wydajny. Producent zaleca zmycie go po 5 minutach, ale ja z powodzeniem trzymam go na twarzy nawet 10 minut i nigdy nie wystąpiło żadne zaczerwienienie, ani podrażnienie. Przy spłukiwaniu lubię dodatkowo użyć kropelki delikatnego myjącego żelu, to sprawia że zmywanie jest jeszcze szybsze i mam wtedy pewność, że nic na skórze nie zostało (takie moje 'widzimisie'). Nakładam go średnio raz w tygodniu, jak zaleca producent i za każdym razem jestem zadowolona, choć efekty nie są długotrwałe, bo taki produkt wymaga od nas systematyczności. 

Efekty jakie otrzymuję to delikatne oczyszczenie - zaskórniki już tak nie straszą, ale maseczki glinkowe mimo wszystko nie poszły w odstawkę (uroki cery tłustej) - oraz uczucie bardzo gładkiej skóry. Nie straszne mi suche skórki, a wszelkie kremy wchłaniają się znacznie szybciej. Najbardziej spodobało mi się to, jak ślicznie na twarzy wygląda podkład po uprzednim potraktowaniu cery peelingiem enzymatycznym Clareny. Podkład mineralny jeszcze nigdy nie wyglądał tak ładnie i nie nakładał się tak szybko i równomiernie - super! 
 Moja ocena: 5/5 Spełnił moje oczekiwania i zasługuje na mocną piątkę!


Miałyście już z nim styczność? A może znacie inny godny polecenia peeling enzymatyczny? :)

35 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja też nic nie miałam, a peelingi enzymatyczne lubię, bo mechanicznych nie mogę używać.

      PS. Fajne paznokcie! :-)

      Usuń
    2. Dziękuję :) Paznokcie różnią się na poszczególnych zdjęciach, bo zdjęcia robione w różnych dniach, hihi :)

      Usuń
  2. Ja polecam peeling enzymatyczny z Perfecty! ;) Jak wykończę, to może skuszę się na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być bardzo ciekawy nie miałam nic od tej firmy jeszcze :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale rozejrzę się za nim. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Godny polecenia enzymatyczny jest z Organique:) tego jeszcze nie miałam, ale opinia zachęca :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polowałam na niego, ale nie udało mi się go zdobyć :(

      Usuń
  6. U mnie enzymatyczne nie sprawdzają się w ogóle. Dużo osób chwali Clarenę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tylko raz peeling enzymatyczny ot tak z ciekawości i o wiele bardziej wolę mechaniczne, na szczęście ja mogę ich używać. Jednak fajnie, że znalazłaś coś tak dobrego dla swojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolałabym używać mechanicznych, ale niestety na dłuższą metę moja skóra się po nich buntuje :<<

      Usuń
  8. Bardzo lubię peelingi enzymatyczne, mam teraz z dermiki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękujemy Ci bardzo, za miłą i rzeczową recenzję Luxury Enzymatic Peeling. Cieszymy się, że peeling Ci służy i zachęcamy Cię do wypróbowania innych kosmetyków z linii Sensitive lub Redless U - specyfików dla cery naczyniowej.
    Pozdrawiamy,
    Zespół Clarena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Chętnie sięgnę po kolejne kosmetyki Clareny :))

      Usuń
  10. Tego jeszcze nie miałam, mówisz że taki fajny, może się na niego kiedyś skuszę, póki co mam co używać, a enzymatyczny mam z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki Clarena kuszą mnie od dłuższego czasu, ale zastanawiam się czy są warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię z peeling enzymatyczny z Bielendy - z linii profesjonalnej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak peeling enzymatyczny! :D Człowiek całe życie się uczy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, w takim razie cieszę się, że Cię uświadomiłam :D

      Usuń
  14. Z chęcią sobie go kiedyś zakupię ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie peelingów enzymatycznych nie używamy, ale dobrze o nim wiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ma również mam cerę naczynkową, bardzo delikatną i problematyczną a mimo to czasami peeling mechaniczny mnie bardzo odpręża i "robi dobrze" ;-) Z tych enzymatycznych mam z Ziaji: ulga, ale niewiele tej ulgi daje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mechaniczny jest bardzo przyjemny, ale u mnie na dłuższą metę się nie sprawdza. Mój ulubieniec to peeling orzechowo - morelowy od Soraya :)

      Usuń
  17. Ja się dopiero niedawno przekonałam do peelingów enzymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze kosmetyków Clareny ;) Peeling wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Peelingi enzymatyczne to świetna sprawa dla wrażliwców :)

    OdpowiedzUsuń
  20. o tym peelingu słyszałam wiele dobrego wiem,że wiekszość kosmetyczek na tej firmie pracuje. Ja mam tez enzymatczny ale z Organique i jestem zadowlona tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Peelingi enzymatyczne bardzo lubię, Clarenę zresztą też, więc będę musiała go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tej firmy mialam kiedyś krem, nawet fajny:p widzę zloty paznokieć :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie stosowałam peelingów enzymatycznych, a mam cerę naczynkową i powinnam :P jakoś z przyzwyczajenia zawsze sięgam po te mechaniczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam go jeszcze, ale myślę że się kiedyś na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)