piątek, 18 kwietnia 2014

Hydrolat melisowy - bułgarski od Zrób Sobie Krem

Hej kochane! Dziś przyszła pora na hydrolat, który przez dłuższy czas zastępował mi tonik do twarzy. Właśnie się skończył, więc najwyższa pora Wam o nim opowiedzieć.:)
Hydrolat melisowy - bułgarski
Destylat wodny z liści melisy: bezbarwny, przezroczysty płyn. Zapach charakterystyczny dla melisy. Skład: Mellisa Officinalis Distillate, Phenoxyethanol, Citral, Geraniol. Zawartość Phenoxyethanolu 0.5%
Wspaniały jako tonik i odświeżacz do twarzy. Łagodzi i nawilża wszystkie typy skóry. Stosowany też jako kompres przeciwzapalny dla skóry podrażnionej. Może być używany do całodziennego nawilżania cery i odświeżania makijażu zarówno latem jak i zimą.
Cena: 9,90zł/200g w sklepie Zrób Sobie Krem - TUTAJ.

Moja opinia: Pierwszym, na co zwróciłam uwagę był zapach - niektórym się spodoba, dla mnie jednak był nieprzyjemny (trochę octowy?), na szczęście bardzo szybko znikał z twarzy. Sam płyn jest niepozorny i przezroczysty. Zgodnie z tym, co pisze producent, hydrolat świetnie odświeża i łagodzi skórę. Stosowałam go przez ok 2 miesiące: rano i wieczorem po umyciu twarzy, a czasem też w ciągu dnia, jeśli nie nosiłam makijażu. Produkt delikatnie oczyszcza skórę z nadmiaru sebum i kremu, przyjemnie nawilża i nie pozostawia żadnej lepkiej warstewki. Nigdy nie podrażnił mojej skóry, nie spowodował wysypu "nieprzyjaciół", ani nie wzmagał przetłuszczania się cery. Generalnie nie zrobił nic złego, ale też nie można spodziewać się po nim wielkiego WOW.
Moja ocena: 5/5 Jeśli szukacie czegoś, co delikatnie oczyści Waszą cerę i ją ukoi to zachęcam do wypróbowania hydrolatu melisowego, u mnie się sprawdził.

52 komentarze:

  1. Nie miałam styczności z żadnym hydrolatem:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę robiła zamówienie na ZSK,to zastanowie się nad nim,bo szukam czego takie co delikatnie będzie oczyszczać moją skórą ,szczególnie że zbliża się lata,kiedy ograniczam mój makijaż

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi się Twoja recenzja, chętnie kiedyś wypróbowałabym ten hydrolat ,wydaje się być ciekawym produktem ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam od nich lawendę bułgarską, straszny śmierdzioszek! Chociaż fajnie nawilżał, to już do niego nie wrócę, zdecydowanie bardziej wolę hydrolat z kwiatu pomarańczy - w ciężkie dni pomagał mi usnąć :)
    Ale ten też chętnie wypróbuję, jestem małą hydrolatową maniaczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo polubiłam hydrolaty :) Chętnie w przyszłości wypróbuję ten z kwiatu pomarańczy :D

      Usuń
  5. ja nie przepadam za tworzeniem sobie kosmetyków ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze nie miała żadnego hydrolatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, iż nigdy nie stosowałam typowego hydrolatu. Czas nadrobić zaległości :) Tym bardziej, że kończy mi się nagietkowy tonik marki Ziaja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie eksperymentowałam z własnoręcznym robieniem kosmetyków, tyle jest dostępnych gotowych produktów, które chciałabym przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten hydrolat jest gotowy, nigdzie nie pisałam że trzeba przygotować go samemu:)

      Usuń
  9. Mam ten hydrolat na liście do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz więcej słyszę o tych hydrolatach i czuję się skołowana, muszę w końcu wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością przy kolenych zakupach na ZSK ten hydrolat wpadnie mi do koszyka, uwielbiam hydrolaty, a tego jeszcze nie miałam przyjemności testować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakiś czas temu wykończyłam swój hydrolat z kwiatu pomarańczy z ZSK i właśnie szukam czegoś, co mi go zastąpi ;) brzmi nieźle, zapach mnie nie zraża, chyba go niedługo kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że zapach Cię nie zraża, jest do wytrzymania :D Ja za to chętnie wypróbuję właśnie ten z kwiatu pomarańczy :)

      Usuń
  13. Hydrolatu melisowego jeszcze nie miałam, ale obecnie mam różany i też jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię hydrolaty, zastąpiły mi toniki ale melisowego jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Tobie też życzę wesołych, zdrowych i spokojnych świąt ;**

      Usuń
  15. nie miałam, a właściwości ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam hydrolaty, ale jeśli chodzi o nie dla mnie liczy się też ładny zapach więc chyba wybrałabym jakiś inny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsze słyszę o takim produkcie

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam żadnego hydrolatu ale ostatnio zastanawiam się nad kupnem :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiedziałam, że taki hydrolat istnieje, muszę wypróbować! Do tej pory tylko z oczarowego i różanego byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam płyn oczarowy z Fitomedu, ten to dopiero cuchnie xD

      Usuń
  20. Ciekawy produkt!

    Pozdrawiam cieplutko :)) pozwolę sobie zaobserwować
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam teraz lawendowy z Fitomedu i zapach mnie powala na łopatki..

    OdpowiedzUsuń
  22. Cos na uspokojenie :D ja od wczoraj testuje hudrolat z mięty piepszowej ;pp

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie używała, hydrolatów. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam żadnego hydrolatu, nie wiem czy znalazłyby swoje miejsce w mojej codziennej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja się spodziewałam, że będzie miał cytrynowy aromat, jak melisa :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za odwiedziny. :)
    Tobie i Twoim bliskim życzę zdrowych, spokojnych i pełnych radości Świąt Wielkiej Nocy. :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię takie delikatne preparaty do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  29. nie przepadam za tonikami, jakoś nigdy żaden mi nie spasował :)
    Radosnych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo akurat mi się będzie micel kończył więc dziękuję za podpowiedź co spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Juz od jakiegos czasu mysle zeby zrobic sobie taki swoj wlasny kremik.. Bardzo glosno o tym na blogach :) W koncu sie skusze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, że nie przeczytałaś posta to raczej jasne po tym co napisałaś, ale żeby nawet zdjęcia Ci nie zasugerowały, że to nie jest krem..?

      Usuń
    2. Oooo nie wierzę :D Hahaha, spoko, fajny ten krem, taki jakiś przezroczysty :D

      Usuń
  32. Tego hydrolatu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda zachęcająco, melisa jest dobra na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)