środa, 22 kwietnia 2015

Spray termoochronny do włosów Balea Trend It Up Beschützendes Spray

Hej Kochane! Dziś kilka słów na temat sprayu termoochronnego Balea, który towarzyszy mi od kilku miesięcy. Wprawdzie rzadko traktuję swoje włosy wysoką temperaturą, ale ten spray dostałam w prezencie i z ciekawości zaczęłam używać. Dobrze mieć pod ręką produkt, który ochroni je przed negatywnymi skutkami ciepła. Chcecie wiedzieć czy spray jest wart zakupu? Zapraszam do lektury!:)
Od producenta: Spray ochronny Balea Trend It Up ochroni Twoje włosy przed szkodliwym działaniem temperatury, nawet do 200 stopni C. Dzięki temu żadna suszarka, lokówka czy prostownica nie uszkodzi Twoich włosów i będziesz się mogła cieszyć gładkimi, błyszczącą fryzurą każdego dnia.
Spryskiwać z odleglosci 15cm na wilgotne lub osuszone ręcznikiem wlosy. 

Cena: ok 8zł / 200ml

 Moja opinia: Spray mieści się w niewielkiej, poręcznej i bardzo praktycznej buteleczce, której dozownik łatwo można zablokować aby zminimalizować prawdopodobieństwo wylewania się produktu, np. w podróży. 
Sama jego aplikacja jest bardzo prosta i przyjemna, wystarczyć spryskać nim wilgotną jeszcze czuprynę z odległości ok 15cm. Na włosach ląduje lekka mgiełka płynu, a nie szeroki strumień, jak to czasem bywa z produktami tego typu, więc za to duży plus! Podczas używania można wyczuć śliczny, nienachalny zapach płynu, który jednak nie pozostaje na włosach, co dla mnie jest plusem bo używam intensywnie pachnących szamponów i odżywek. 
Spryskuję nim włosy tylko na długości, bo tam najbardziej potrzebuję ochrony i nie lubię aplikować niczego blisko skóry głowy. Tak użyty spray nie skleja ani nie obciąża moich włosów, ale delikatnie je wygładza i ujarzmia, zwłaszcza jeśli wcześniej użyta odżywka nie podołała wyzwaniu. Mam wrażenie, że również pomaga w rozczesywaniu włosów.
Jak jest z tą termoochroną? Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo jak już pisałam, tego produktu używam sporadycznie, ale wydaje mi się że daje radę. Nigdy nie zrobiłam swoim włosom krzywdy podczas stylizacji na ciepło i liczę, że ten spray ma w tym swoją zasługę. Generalnie cudów z włosami nie robi, ale lubię go stosować przed suszeniem i stylizacją włosów, chociażby dla swojego komfortu psychicznego. :D
 Moja ocena: 5/5 Najwyraźniej spełnia swoje zadanie, chociaż termoochronę raczej ciężko sprawdzić. Ja używam go z przyjemnością. 

Miałyście ten produkt? Jeśli tak, dajcie znać jak się u Was sprawdził!:)

38 komentarzy:

  1. kurcze wszedzie widze Belee, juz tak za mna chodzi ta firma ze szok a ja jeszcze nic nie mialam :(
    moze wzajemna obserwacja???

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, oczywiście:) Ja do termoochrony stosuję spray z Avonu, a że prostuję/suszę bardzo rzadko to nawet się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad nim ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam sporo rzeczy z Balei, ale tego nie:) dobrze wiedzieć, że się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie to nowośc z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że mają spray ochronny w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę zapamiętać :) może kiedyś będzie okazja kupić

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawy produkt :) będzie trzeba się mu przyjrzeć :)
    zapraszam do mnie :
    http://anielkamysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam termoochrony z Marion.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również używam termoochrony dla swojego komfortu psychicznego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Będąc w DM nie zwróciłam uwagi na ten spray, lecz następnym razem zakupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakos nigdy nie bylo mi po drodze stosować tego typu kosmetyki bo ja w sumie tylko (a moze az :-) ) susze wlosy ewentualnie letnim nawiewem, nie uzywam prostownicy na szczescie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, ale dostałam go w prezencie i używam z przyjemnością ;D

      Usuń
  13. Niestety nie miałam jeszcze nic z Balea;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co do termoochrony to przetestowałam już różne, z Marion była ok. Najgorzej wspominam taką z Joanny - kiedy spryskałam nią włosy było dobrze, lecz po przejechaniu prostownicą był dziwny zapach, który poźniej utrzymywał się na włosach :/ wyrzuciłam praktycznie cały flakonik tego świństwa.
    Piękne paznokcie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, w takim razie od Joanny będę trzymała się z daleka! :) Dziękuję ;*

      Usuń
  15. bardzo lubie takie dozowniki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie widzialam go niestety u nas, a chetnie bym nabyla :) Musze popatrzyc w innych miastach, jak bede miala okazje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie prostuję ani nie lokuję włosów, więc ten produkt mi się nie przyda zbytnio :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy produkt :) zapraszam do mnie 😉

    OdpowiedzUsuń
  19. Szukam czegoś w tym stylu, ostatnio częściej suszę włosy i tak jak Ty, wolę mieć psychiczny komfort że ich nie krzywdzę aż tak gorącym strumieniem nawiewu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kończy mi się właśnie spray Tressemme i chętnie bym ten wypróbowała, może uda mi się go gdzieś upolować w Internecie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam muszę szepnąć słówko tatusiowi ;)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę go zakupić, gdy będę w DM :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  23. nice post :) love your blog :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupię jeśli będę w DM :) Bardzo lubię kosmetyki Balea. Wiele z nich sprawdza mi się genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam podobny produkt ze Schwarzkopfa i tak jak mówisz - używam go bardziej dla komfortu psychicznego - bo ciężko zweryfikować jego działanie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam nic z Balea, chociaż kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam tego typu spray z firmy Marion i też jestem z niego zadowolona, choć używam raczej sporadycznie. Z tego co czytam mają podobne działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja moich loczków w ogole nie wystawiam na działanie temperatury, wiec nawet nie zwracam uwagi na takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym lepiej dla Twoich włosów... i portfela :D

      Usuń
  29. O, wygląda super, chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tego produktu i jakoś często nie stosuje tego typu produktów w swojej ochronie włosów. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie uzywałam go i chyba nigdy nawet się z nim nigdzie nie spotkałam. ale poszukam i sprawdze go ;) ja od długiego już czasu stosuje ten http://trena.pl/termoochrona/262-l-oreal-professionnel-lumino-contrast-spray-termoochrona-125-ml-3474630296299.html. dodatkowow uzywam tylko suszarki panasonica z jonizacją. dzieki niej włosy naprawde się tak nie niszcza.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)