czwartek, 15 maja 2014

Glinka kosmetyczna ŻÓŁTA MedikoMed - miłość do glinek nie ma końca

Hej kochane! W glince czarnej od MedikoMed zakochałam się od pierwszego użycia, więc jak tylko mi się skończyła, wpadłam na kosmetycznaglinka.pl i zrobiłam sobie mały zapas. Oprócz ulubionej czarnej kupiłam też żółtą i jeszcze jedną, o której napiszę innym razem. Z każdego rodzaju zakupiłam po dwa pudełeczka, żeby podzielić się również z Wami. Glinkę czarną otrzymała już SensesAngel z bloga sensesangel.blogspot.com, a glinkę żółtą będziecie mogły wygrać w następnym rozdaniu, więc trzymajcie ręce na blogowym pulsie. :D

Od producenta: Przeznaczona do pielęgnacji skóry dojrzałej i zwiotczałej.
Zalety żółtej glinki:
- delikatnie oczyszcza skórę ze zrogowaciałego naskórka, przyspiesza proces regeneracji, tonizuje,
- wyprowadza toksyny i dotlenia skórę.
Korzyści:
- przy regularnym stosowaniu podnosi sprężystość i elastyczność skóry,
- opóźnia powstawanie zmarszczek,
- usuwa zmęczenie i napięcie.
 Cena: na kosmetycznaglinka.pl jest obniżka i można ją dostać za 11zł/100g
Używana jako maseczka jest bardzo wydajna, opakowanie wystarcza na kilkanaście użyć.





Maseczka kosmetyczna z glinki:
Niewielką ilość glinki rozprowadzić w ciepłej wodzie w stosunku 1:1, nie używać metalowych naczyń. Dokładnie wymieszać do uzyskania jednolitej masy. Nanieść na skórę twarzy lub ciała.
Po 15- 20 minutach zmyć ciepłą wodą bez użycia mydła i nanieść na skórę odżywczy krem.
Żółta glinka delikatnie oczyszcza skórę ze zrogowaciałego naskórka, przyspiesza proces regeneracji. Odżywia skórę minerałami i substancjami aktywnymi biologicznie. Przy regularnym stosowaniu podnosi sprężystość i elastyczność skóry, poprawia jej koloryt, opóźnia pojawienie się zmarszczek.



 Moja opinia: Mieszankę robię "na oko". Używam szklanej miseczki i malutkiej plastikowej łyżeczki. Ważne by nie dotykać glinek metalowymi przedmiotami. Do proszku wlewam wodę łyżeczką, wtedy są małe szanse, że przeleję. Doświadczenie nauczyło mnie, że jeśli wody nalejemy zbyt dużo wystarczy odstawić  mieszankę i poczekać aż sama zgęstnieje, lub dosypać glinki, można też nakładać rzadką maseczkę na twarz warstwami. Jak nakazuje producent używam ciepłej wody. Tak jak glinka czarna, glinka żółta ma grubsze drobinki, dzięki czemu masując skórę podczas zmywania robię sobie peeling.

Efekty: Glinka przeznaczona jest w szczególności dla cery dojrzałej, ale czytałam pozytywne opinie osób młodszych, więc i ja się skusiłam. Wyraźnie wyrównuje koloryt skóry i delikatnie oczyszcza. Jest dużo delikatniejsza niż glinka czarna (przeznaczona do cery tłustej), ale również zmniejsza widoczność zaskórników i sprawia, że kremy i olejki lepiej się wchłaniają. Ja użyłam jej ok 10 razy, zostało mi jeszcze na kilka użyć, ale resztę oddam mamie, u której efekty są jeszcze bardziej widoczne. Skóra wygląda promiennie, nie jest już szara i zmęczona. Mama jest zakochana w tej maseczce, a i ja bardzo ją polubiłam!:)

Kilka porad, które dostałam od Pani Anny zKosmetycznaGlinka.pl:Po nałożeniu maski warto zraszać twarz, np.wodą termalną. Można do maseczki dodać odrobinę olejku delikatnie natłuszczającego skórę. Na początek warto zmywać maseczkę wcześniej, gdy glinka jest jeszcze mokra. Z czasem można wydłużać okres trzymania maseczki na twarzy. Niekoniecznie musi to być czas zalecany przez producenta, gdyż każda kobieta ma inną skórę i stopień jej nawilżenia. Po maseczce należy obowiązkowo nałożyć krem odżywczy lub nawilżający.

Moja ocena: 5/5 Co prawda czarną lubię bardziej, bo reguluje wydzielanie sebum, ale glinka żółta ma inne pozytywne cechy, które skradną serce niejednej z Was!:)

Glinki żółtej można również użyć do kąpieli w wannie:
Rozprowadzić 100 – 200g glinki w ciepłej wodzie, wlać otrzymaną w ten sposób masę do wanny. Czas kąpieli 20 – 30 minut. Glinka oczyszcza i tonizuje skórę, poprawia krążenie krwi, wzmacnia procesy wymiany w komórkach skóry. Usuwa zmęczenie i napięcie.

44 komentarze:

  1. no hej kochana <3
    ciekawa ta glinka, moze sie skusze ;)

    nowy wpis http://izey-izabella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Żółtej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosuję w sumie tylko czerwoną glinkę :) żółtej jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używam tylko glinki zielonej ,jest świetna i polecam ci

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam żółtą glinkę, z innej firmy co prawda, ale to nie ma znaczenia :))
    Baaardzo ją lubię! I moja twarz także, na pewno zakupię ponownie. Przetestowałam już kilka glinek, ale ta przypadła mi do gustu wyjątkowo :)
    Ostatnio jednak, jakoś się zasiedziałam, mając ją na twarzy, zapomniałam zraszać i mi zaschła, oooj porobiły się czerwone place na buzi (jakby poparzenia), ale nałożyłam grubą warstwę kremu i rano wszystko już było ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie z trzymaniem na buzi lepiej nie przesadzać, ale tak jest z każdą maska oczyszczającą :D Cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu :)

      Usuń
  6. Ja też uwielbiam glinki ♥ no może prócz zmywania ich ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywanie bywa problematyczne, ale wydaje mi się, że już mam wprawę :D

      Usuń
  7. ja póki co używałam tylko zielonej

    OdpowiedzUsuń
  8. ja używam zielonej i jestem zadowolona ;) może skuszę się też na inne ;)

    http://the-fit-princess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Żółta glinka bardzo fajnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żółtej jeszcze nie miałam, ale za białą, rhasoul i zieloną przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dopiero zaczynam zapoznawać się z glinkami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Glinki to moja miłość. Miałam wszystkie oprócz błękitnej. Żółtą lubię, ale zdecydowanie bardziej wolę nałożyć czerwoną lub właśnie czarną ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię glinki, najpierw miałam niebieską i nie zrobiła na mnie takiego wielkiego wrażenia, a teraz mam zieloną i ją uwielbiaaaam, przynajmniej narazie, ale muszę troszkę jeszcze potestować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie używałam żółtej glinki :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj kusisz Kochana tymi glinkami, kusisz ;)! Fajnie, ze zamiescilas przydatne porady od Pani Anny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham glinki :-) Żółtą już miałam przyjemność używać i jak zawsze byłam zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam i pora to zmienić:):)

    OdpowiedzUsuń
  18. ah, te glinki. żółciutka już wisi na chciej liście :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo zainteresowały mnie te glinki, Gdzie je można nabyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy stacjonarnie można je gdzieś dostać, ja kupuję na stronie podanej w poście, mogę ją polecić bo jest sprawdzona :)

      Usuń
  20. Glinka - nigdy nie miałam ,ale może być ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie kojarzę żebym w ogóle używała glinki. Chyba muszę pomyśleć nad tym dogłębnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja jeszcze nigdy nie używałam glinki ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam glinkę zieloną i właśnie zaczynam testować różową, ale żółtej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jak ja dawno glinki używałam, już nawet nie pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam żółtą i bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  26. glinki są super,ja właśnie czekam na glinkę francuską biała i jestem jej bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja przygoda z glinkami dopiero się zaczyna, ale już zdążyłam je polubić ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. żółtej jeszcze nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam żółtą glinkę : )) zielona jest dla mnie za mocna, gdyż po niej moja twarz przybiera koloru czerwonego ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z żółtą glinką.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz spotykam się z żółtą glinką :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Żółtej glinki jeszcze nie miałam, ale zieloną czy białą bardzo lubię :) Ta przypomina mi musztardę po rozrobieniu :D

    OdpowiedzUsuń
  33. po rozrobieniu wygląda jak musztarda:P

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze żółtej nie miałam ;]

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ciekawy produkt:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2014/05/dont-let-me-go.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam bardzo dużo glinek czerwoną,różową,żółtą,białą,zieloną,niebieską i jeszcze kilka innych i masz racie czarna najlepiej oczyszcza skórę twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam jeszcze glinki żółtej.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam jedną z glinek, ale jeszcze jej nie używałam. Chyba czas się za nią zabrać ;)

    A glinki żółtej nie miałam - może w przyszłości się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jedynia glinka jaką stosowałam to zielona, mam z nią dobre wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)