środa, 26 listopada 2014

Regenrujący balsam do ciała i krem do rąk Max Repair od evrēe

Hej kochane! Jak większość z Was dostałam do testów produkty marki Evree. Szczerze mówiąc gdybym wcześniej widziała, że tak wiele blogerek będzie je testowało, to na pewno nie podjęłabym się testów.  Ale jest jak jest. O dziwo nie żałuję! Postanowiłam napisać ten post teraz, bo lada dzień ich recenzje będą pewnie wyrastały jak grzyby po deszczu!
MAX REPAIR
BALSAM DO CIAŁA
regenerującydo skóry bardzo suchej
Emolienty roślinne zawarte w balsamie przywracają prawidłowe funkcje skóry. W połączeniu z bogactwem składników aktywnych wspierają naturalne zdolności regeneracyjne naskórka. Skoncentrowana formuła-szybko się wchłania.
SKŁADNIKI AKTYWNE:
olejek arganowy
ceramidy
witaminy A, E i F
DZIAŁANIE:
skutecznie regeneruje naskórek
zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia
przywraca elastyczność i zdrowy wygląd
przeciwdziała procesom starzenia
POJEMNOŚĆ 400ml
Moja opinia: Zwykłe, duże opakowanie nie skradło mojego serca i jakoś tak po tym produkcie cudów się nie spodziewałam, ale zostałam miło zaskoczona. Najwspanialszą cechą tego balsamu jest jego zapach! O ile zazwyczaj unikam typowo perfumowanych smarowideł (chyba, że o zapachu czekolady!) to ten podbił moje serce. W butelce bardzo przypomina mi perfumy DKNY Be Delicious. <3 Na ciele zapach jest nieco inny, ale nadal przyjemny, subtelny i kobiecy. Jeśli chodzi o działanie produktu, to również jest na wysokim poziomie. Nawilżenie i zmiękczenie skóry, jakie otrzymuję już po jednym użyciu niczym nie odbiega od moich ulubieńców od Tołpy, więc jest moc. Wchłania się dość szybko i wcale go sobie nie żałuję, mimo że producent radzi ograniczanie się do małych ilości ze względu na skoncentrowaną formułę.
MAX REPAIR
KREM DO RĄK
regenerujący do skóry suchej i podrażnionej
Emolienty roślinne zawarte w kremie przyspieszają wnikanie składników aktywnych w głębokie warstwy skóry dłoni, tworząc na ich powierzchni ochronny film.
Nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia lepkości.
SKŁADNIKI AKTYWNE:
olejek arganowy
olejek avocado
olejek migdałowy
d-panthenol
DZIAŁANIE:
odbudowuje zniszczony naskórek
koi spierzchnięte i zniszczone dłonie
przywraca skórze miękkość i elastyczność
POJEMNOŚĆ: 100ml
Moja opinia: Tutaj sytuacja jest wręcz odwrotna, spodziewałam się czegoś fajnego dla moich dłoni, ale ten krem mnie nie oczarował. Wchłania się dobrze, ale zostawia na moich dłoniach jakieś dziwne uczucie, nie chodzi tu o żadną tłustą, czy lepką warstwę, ale jeszcze długo po użyciu czuję go na skórze. Przy regularnym stosowaniu pozytywnie wpływa na dłonie, ale pojedyncze użycia niestety nie działają w ogóle. Zapachem przypomina mydło Dove, bardzo intensywne. Znam lepsze kremy do rąk, więc tego nie polecę, ale na balsam warto zwrócić uwagę.

22 komentarze:

  1. a u mnie krem sprawdził się fajnie :) balsamu jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie, następna z tym kosmetykiem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko recenzujesz te produkty. Mi oba przypadły do gustu, ale jest jeszcze za wcześno więc póki co wstrzymam się ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testuje je od ponad dwóch tygodni, więc mogę już co nieco na ich temat napisać. :)

      Usuń
  4. Koniecznie muszę obczaić ten zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jeszcze testy trwają, ale póki co jestem z obu zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja tam nic o żadnych testach nie wiem:-)
    Balsam jak gdzieś spotkam to obwącham :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coraz bardziej mnie interesuje ts marka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam oba produkty ale czekają jeszcze na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda Kochana, ze jednak krem nie do konca sie u Ciebie sprawdzil, czytalam o nim do tej pory same pozytywne opinie. Na balsam mam ochote :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio dużo można poczytać o produktach tej firmy na blogach. Ja sama jeszcze nie miałam żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też zauważyłam, że coraz więcej recenzji pojawia się na blogach, ja jeszcze nic nie miałam , ale coraz bardziej interesuje mnie ta marka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Polubiłam olejek różany, ale tych kosmetyków nie znam, więc się nie wypowiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam różową wersję tego kremu do rąk i bardzo ją polubiłam, ale o tej czerwonej słyszałam właśnie różne opinie :)
    Co do balsamu mnie opakowanie też jakoś nie zachwyca, ale zapach, który opisujesz bardzo zachęca.
    I też jak zdecydowałam się na współpracę z Evree ( w moim przypadku był to olejek do twarzy) nie wiedziałam że będzie tego taki wysyp na blogach, również pewnie bym się nie zgodziła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowała Cię do zabawy, zapraszam do udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co prawda firmy nie znam, ale możliwe że się na coś od nich skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie i balsam i krem fajnie sie sprawują : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Balsam bardzo mnie zaciekawił. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  18. No, skoro tak, to bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)