wtorek, 6 maja 2014

Coty Playboy, Krem do masażu

Hej kochane! Krem do masażu Playboy to jeden z tych produktów, które producent wciska nam w zestawie z innymi kosmetykami i później niestety nie ma co z nim zrobić, bo jest beznadziejny. Mało o nim w internetach, więc postanowiłam to zmienić. 
Coty, Krem do masażu Playboy


Moja opinia:
Na wizazu produkt ten ma zaledwie dwie opinie i zadziwiająco dobrą średnią jak na taki niewypał. Wizaz podaje, że są różne wersje tego kremu, ale to chyba jakiś błąd, bo wszędzie opakowanie jest to samo, a ja nie doszukałam się na nim wzmianki o tym, jaką mam wersję.
Zapach to pierwsza rzecz, na którą zwróciłam uwagę (oczywiste) i uśmiech od razu znikł z mojej twarzy - pachnie alkoholowo i trochę jak ocet, dziwnie i nieprzyjemnie. Ma lekko różowawy kolor i rzadką konsystencję. Kosmetyk wchłania się o wiele za szybko i nie daje nam szansy na wykonanie masażu, a przecież takie jest jego przeznaczenie. Skóra po nim ma nieprzyjemny zapach i nie jest nawilżona, czasem nawet może być przesuszona. Jego cena to ok 12zł/75ml, ale podejrzewam, że można go dostać dużo taniej. Ja dostałam do w prezencie razem z dezodorantem i o ile z dezodorantu jestem zadowolona, to kremik n
ie nadaje się nawet do tego, żeby wysmarować sobie nim pięty.
Moja ocena: 0/5 Żenada. 



44 komentarze:

  1. Szkoda, że ten kosmetyk się nie sprawdzi. Krem do masażu? Przy takim wchłanianiu to chyba niemożliwe by się do tego nadawał :).

    OdpowiedzUsuń
  2. nie brzmi najlepiej, jedynie króliczek fajny:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Typowy bubel kosmetyczny. Będę go omijać szerokim łukiem. Nie chcę wyobrażać sobie jak pachnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za tymi Playboyami! I jak widać słusznie;[

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zbyt udany produkt.. ale chociaż opakowanie ma optymistyczne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award:)
      Jeśli masz ochotę odpowiedzieć na pytania to serdecznie zapraszam:)

      Szczegóły u mnie na blogu:
      http://sensesangel.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award-3.html

      Miłego dnia:)

      Usuń
  6. ja osobiście nie miałam okazji nic używać, mój mąż miał żel pod prysznic i zrezygnował z niego ( a jakoś szczególnie wybredny nie jest) bo wysuszał Mu skórę:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak też myślałam, że niewypał. Nie mam zaufania do takich marek, które przede wszystkim wyróżniają się właśnie chwytliwą nazwa i kiczowatym opakowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji go używać i widzę, że dużo nie straciłam:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem wysuszający :D
    Może powinien być stosowany u osób z przetłuszczającą się skórą? Np. przez młodzieńców cierpiących na trądzik :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana w życiu na skórę z trądzikiem nie nałożyłabym takiego badziewia! A wbrew pozorom cera tłusta też potrzebuje nawilżenia, wysuszanie jej pogarsza sprawę :)

      Usuń
  10. Jakoś nie mam przekonania do takich perfumowanych produktów i widać coś w tym jest.

    OdpowiedzUsuń
  11. o mogłam spróbować ;)

    buziaki kochana ! ;*
    nowy wpis http://izey-izabella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak mi się marzy jakiś żel pod prysznic z Playboya ;) Nawet nie wiedziałam, że mają kremy do masażu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. też go mam dostałam od mamy myślała że to jakiś fajny kremik do rąk pachnie obleśnie uzyłam raz według mnie to szkoda nawet stóp na niego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też dostałam go w prezencie, szkoda bo to nie wina osoby obdarowującej, że kosmetyk jest takim niewypałem :( Dokładnie, ja już go wyrzuciłam bo nawet do stóp się nie nadaje :/

      Usuń
  14. Nigdy w żadnej drogerii go nie spotkałam i chyba nawet dobrze dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzieki Kochana za recenzje :* Zapamietam, zeby unikac go szerokim lukiem ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Już sam ten zapach by mnie odrzucił...

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że taki bubel ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że taki niewypał - nie zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. no ja już wiem kogo miałaś masować :D ja dostałam próbki balsamu do ciała, mi się zapach bardzo podoba, ale myślałam, że Marcin zemdleje xD jak szybko go wsmarowałam, tak szybko musiałam zmyć xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Nie miałam nigdy od nich balsamu, ale podejrzewam, że i tak pachnie lepiej od tego kremu :D

      Usuń
    2. no mi się podoba, ale fest słodko :P

      Usuń
  20. Nie próbowałam i po Twojej opinii na pewno nie spróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  21. właśnie ostatnio miałam go kupić, dobrze, że tego nie zrobiłam :D
    www.merydam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Czepiasz się, może niektórzy lubią pachnieć octem :D ale niewypał, a myślałam, że te kosmetyki są fajne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pewnie dlatego dają w zestawach - bo samego nikt by nie kupił pewnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. szkoda, że się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  25. ja znam tylko perfumy z Playboya :)

    OdpowiedzUsuń
  26. na krem jeszcze nie natrafiłam,miałam tylko perfumy,ale będę już wiedzieć,żeby nie kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. dobrze wiedzieć chciałam go już nie raz kupić, szkoda że to taki nie wypał :p

    OdpowiedzUsuń
  28. dobrze, że nie kusił mnie nigdy ten produkt :P



    ps. a u mnie? NEON GREEN na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda że takie rozczarowanie...

    OdpowiedzUsuń
  30. Po takim składzie wiele spodziewać się nie można :/ Nie widzę w ogóle sensu w produkowaniu takich kosmetyków, dlatego też nie lubię wszelkich kosmetyków, które stawiają na zapach, bo to zwykle wyklucza działanie, chociaz wiadomo sa wyjątki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam produkty z playboya :)!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)