sobota, 31 stycznia 2015

Konkurs - wygraj zestaw kosmetykow ze zdjecia!

Hej kochane! Dziś przy okazji sobotnich porządków postanowiłam posegregować swoje kosmetyczne zbiory i znalazło się kilka produktów, których nie będę używała. Mam na myśli  kosmetyki z powyższego zdjęcia, są one nieużywane i chętnie podzielę się nimi z którąś z Was.:) Mowa o: pudrze matującym Kobo w odcieniu 302 Natural Beige, tuszu do rzęs Rimmel, lakierze do paznokci Joko, nawilżającym starterze pod makijaż od AA, oraz bazie pod podkład od Kobo. 

Jak się zgłaszać?
  1. Zwycięzca wybierany jest losowo. Zgłaszać można się pod tym postem.
  2. Aby wziąć udział w rozdaniu trzeba obserwować mojego bloga i dodać komentarz (pod tym postem), w którym zawarty będzie adres e-mail na który będę mogła napisać do zwycięzcy. Każdy uczestnik otrzymuje jeden los. 
  3. Można dodać baner rozdania w pasku bocznym swojego bloga +1 los. Dodatkowo jeśli wylosowana zostanie osoba, która dodała baner, otrzyma ode mnie kosmetyczny prezent - niespodziankę:).
  4. Nagrody wysyłam na terenie Polski.
  5. Jeśli nie masz bloga - konkurs odbywać się będzie również na fanpage na facebooku, KLIK. Wiem, że wiele moich czytelniczek ma problem ze zgłaszaniem się tutaj i facebook jest dla nich prostszy w obsłudze. :) 
Wzór zgłoszenia:
1. Obserwuję jako:
2. Adres e-mail:
3. Baner: tak/nie (adres bloga)

czwartek, 29 stycznia 2015

Bania Agafii - Olej do wlosow stumulujacy wzrost, czyli zapuszczam czupryne!

Hej kochani! Dziś będzie ciekawie (tak przynajmniej myślę), bo napiszę co nieco o produkcie którego używam od równych dwóch miesięcy i to już najwyższa pora, by pochwalić się swoimi spostrzeżeniami. Mowa o olejku na porost włosów Babuszki Agafii, który ma mi pomóc zapuścić włosy niczym u Roszpunki. Chcecie wiedzieć, czy warto zainwestować w tę buteleczkę wypełnioną przeróżnymi olejkami prosto z Rosji? Zapraszam do lektury!
Cena: 22,14zł/250ml na Skarby Syberii KLIK
 Moja opinia: Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę buteleczkę, pomyślałam że oleju wystarczy mi chyba do końca życia. Może troszkę przesadziłam, ale faktycznie produkt jest wydajny (jak to olej) i przez 2 miesiące stosowania za przed każdym myciem (no dobra, czasem się zapomniało) nie zużyłam nawet połowy. Producent sugeruje nakładanie oleju na ciepło i to właśnie robię. Odradzam podgrzewanie go w mikrofalówce, bo wiadomo że nie działa ona korzystnie na produkty. Ja wlewam odpowiednią ilość do malutkiej miseczki i kładę ją na kubek w którym parzę herbatę. Olej bardzo szybko nagrzewa się od herbaty i nie muszę kombinować. Produkt wcieram w skórę głowy wykonując przy tym masaż, a resztę nanoszę na włosy na długości. Podczas aplikacji zawsze unosi się śliczny zapach i to w tym olejku uwielbiam! Nie śmierdzi tak jak większość tego typu produktów, a słodko pachnie ziołami i miętą. 
Na włosach trzymam go ok godziny, a później myję i nakładam odżywkę jak zwykle. Na długości trudno zauważyć u mnie jakieś efekty, skoro i tak stosuję odżywki, ale wydaje mi się że włosy stały się jeszcze gładsze.  Do tego końcówki od dłuższego czasu są w świetnym stanie i już się nie łamią ani nie rozdwajają. Tak trzymać.
Zapewne jesteście ciekawe jak z tym porostem włosów i już Wam odpowiadam - tak, rosną szybciej. Nie jest to duża różnica, ani efekt WOW, a na efekty musiałam poczekać ponad miesiąc, ale odrosty pojawiają się teraz zauważalnie szybciej, I to mnie cieszy! Nie spodziewajcie się cudów, na prawdę. Nie będę tutaj kłamała, że suną mi 4 cm miesięcznie, bo tak nie jest. Jednak widzę spory napływ nowych, malutkich włosów i na głowie robi się gęściej. Nie mierzę porostu, więc nie podam Wam dokładnych danych, ale wydaje mi się że w ciągu ostatniego miesiąca przybył mi około centymetr więcej niż zwykle. Z początkiem lutego rozpoczyna się akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" (KLIK), w której biorę udział i wtedy będę dokonywała pomiarów, a jakoś w kwietniu poinformuję Was o postępach. Przez cały czas planuję stosować właśnie ten olejek i myślę, że będę w stanie zaspokoić Waszą i swoją ciekawość w kwestii dokładnych numerków.:)
 Buteleczka jest wygodna w obsłudze, ale ma jeden mankament - ziarenka, które widać w słupku na środku. Niestety wydostają się one wraz z olejkiem i przez to opakowanie nie jest tak praktyczne jak mogłoby być. 
 Moja ocena: 5/5 Zapach, działanie i mega wydajność - jestem na tak!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)