piątek, 4 kwietnia 2014

Tołpa, Eco SPA, Odprężający krem-serum do masażu

Witam kochane! Nawet nie wiecie jak cieszę się, że poprzedni post zyskał taką popularność! Dziś wrócimy pielęgnacji, która jest moim ulubionym tematem, ale niebawem znów recenzja pomadki (tym razem KOBO) w bardzo podobnym odcieniu, więc bądźcie czujne!:)
Tołpa, Eco SPA, Odprężający krem-serum do masażu 


Nasz kosmetyk spa: ma przyjemną, plastyczną konsystencję. Modeluje i ujędrnia ciało. Regeneruje i odżywia, przywraca sprężystość skóry. Wprowadza w stan relaksu, odpręża i rozluźnia ciało. Może być stosowany do automasażu lub masażu całego ciała.
Skład: Aqua, C12-C15 Alkyl Benzoate, Isostearyl Lactate, Glycerin, Caprylic / Capric Trigliceride, Peat Extract, Cetyl Alcohol, Steareth-7, Sucrose Stearate, Stearyl Alcohol, Parfum, Butyrospermum Parkii (Shea Butter),Garcinia Indica Seed Butter, Hydrogenated Sesame Seed Oil, Caprylyl Glycol, Centella Asiatica Extract, Coffea Robusta Seed Extract, Propylene Glycol, Steareth-20, Acrylates / Alkyl Acrylate Copolymer, Xanthan Gum, Magnesium Aluminium Salicylate, Disodium EDTA, Potassium Phosphate, Sodium Hydroxide, Citral, Limonene. Cena: ok39zł / 250ml

Moja opinia: Krem-serum jest gęstym produktem i nazwałabym go raczej krem-masło, jak dla mnie konsystencja jest idealna. Jest bardzo wydajny, dzięki czemu warto zapłacić za niego te prawie 40zł (często widuję go na promocjach!). Najpiękniejszy w tym wszystkim jest zapach; intensywny, orientalny, ciepły, otulający. Najlepiej samemu powąchać przed zakupem, bo nie każdemu się spodoba, ale mnie urzekł.  Zapach pozostaje na skórze na wiele godzin, a na ubraniach nawet przez parę dni - super! Zgodnie z obietnicami krem-serum świetnie nadaje się do masażu, ale ja bardzo często stosuję go po prostu jako balsam i tutaj też się nie zawiodłam. Wchłania się ok 2 minuty, nie pozostawia tłustej warstwy. Moją skórę bardzo dobrze nawilża i faktycznie zauważyłam obiecane ujędrnienie, obawiam się jednak że właścicielki skór suchych musiałyby używać go częściej (czego nie powinnam się czepiać, bo na opakowaniu jest napisane by używać go 1 lub 2 razy dziennie). Muszę też pochwalić ten produkt za to, że mogę stosować go nawet po goleniu nóg i nie występuje żadna reakcja alergiczna, choć zazwyczaj mam z tym problem.
Moja ocena: 5/5 Idealnie trafiony w mój gust.:)

środa, 2 kwietnia 2014

Golden Rose, Velvet Matte Lipstick - Matowa szminka do ust w odcieniu 07

Hej kochane! Dziś przedstawiam moje wrażenia dotyczące pomadki, która w krótkim czasie podbiła internety - zapraszam!;)
Golden Rose, Velvet Matte Lipstick - Matowa szminka do ust w odcieniu 07



Pomadka do ust Velvet Matte tworzy na ustach aksamitne matowe wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz witaminie E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Paleta zawiera 20 odcieni od klasycznej czerwienie po odcienie nude. Produkt nie zawiera parabenów i jest testowany dermatologicznie.

Cena: 10,90zł / 4,2g
Moja opinia: Pomadka jest bardzo dobrze napigmentowana i daje efekt idealnego matu. Wykończenie jest piękne! Wbrew obietnicom nie nawilżyła moich ust, ale też ich nie przesuszyła. Po rozprowadzeniu jest kremowa, jednak po pewnym czasie na ustach dzieje się z nią coś dziwnego - schodzi nierównomiernie i ma tempą konsystencję(?). Zazwyczaj gdy jem coś mając na ustach pomadkę nie wygląda to tak źle, a tutaj wręcz strach pokazać się na imprezie - bo przecież zazwyczaj coś się je. Po dłuższym czasie na ustach dziwnie zbiera się w pewnych miejscach, wchodzi w załamania i podkreśla każdą zmarszczkę ust, po roztarciu wygląda to dobrze przez ok 2 sekundy, później znów jest fatalnie. W stanie nienaruszonym pomadka utrzymuje się przez około godzinę, krócej niż jeden wykład na uczelni: mam więc do wyboru albo wyjść z sali i poprawić usta, albo całkowicie się jej z nich pozbyć. Wszystkie te wady bardzo mnie zdziwiły, bo przecież pomadka ma rewelacyjne opinie. Jestem ciekawa czy któraś z Was miała odcień 07 - może to z nim coś jest nie tak? A może dostałam wadliwą sztukę, albo moje usta po prostu się z nią nie polubiły? Nie mam pojęcia, ale planuję zakupić inny odcień w innym sklepie i przekonać się czy będzie tak samo.
Moja ocena: 2/5 I wielkie rozczarowanie


Powyżej zdjęcie z świetle dziennym, poniżej z lampą błyskową - oba oczywiście zaraz po nałożeniu pomadki na usta.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)