niedziela, 4 maja 2014

L`Oreal, Volume Million Lashes Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs

L`Oreal, Volume Million Lashes Mascara - Pogrubiający tusz do rzęs
Od producenta: Jak sama nazwa wskazuje maskara ta precyzyjnie pokrywa kolorem każdy włosek z osobna przez co rzęsy wydają się dużo gęściejsze, więc optycznie wydaje się ich dużo więcej niż jest w rzeczywistości. Receptą na osiągnięcie takiego rezultatu było stworzenie idealnie wyprofilowanej szczoteczki, która dociera nawet na kącików oka przez i co bardzo ważne nie pozostawia nieestetycznie wyglądających grudek na powierzchni rzęs. Nigdy więcej sklejonych włosków! Efektem są więc długie, pogrubione, doskonale rozdzielone rzęsy, które przyciągną wszystkie spojrzenia.
Cena: ok. 50zł / 9g
Moja opinia: Kupiłam ten tusz w Rossmannie (-40%) po przeczytaniu kilku pozytywnych opinii. Opakowanie i szczoteczka są dla mnie jak najbardziej na plus. Na samym początku bardzo podobało mi się to, że łatwo się z nim pracuje i że ładnie rozdzielał rzęsy. Po ok 3 miesiącach przysechł i zgęstniał (jak każdy tusz) i pojawiały się grudki, ale o dziwo wciąż nadawał się do użytku. Przez cały czas nie osypywał się, nie sklejał rzęs, ani się nie rozmazywał. Czerń jest czarna, a nie tak jak to czasem bywa - szara, więc jest ok. Jeśli chodzi i obietnicę pogrubienia - jest w porządku,  natomiast obietnicę uzyskania efektu miliona rzęs lepiej potraktować z przymrużeniem oka.;)
Co do zdjęć: pierwsze dwa to oczywiście rzęsy naturalne; następne dwa zdjęcia to rzęsy tego samego dnia, po pomalowaniu już przyschniętym tuszem; dwa ostatnie zdjęcia pochodzą sprzed kilku miesięcy, kiedy tusz był świeżo otwarty.

piątek, 2 maja 2014

Wyniki rozdania z czarną glinką!

Hej kochane! Jak mija Wasz weekend? Ja złapałam za masło kakaowe (pisałam o nim TUTAJ) i poszłam się opalać. O dziwo nawet mnie spiekło, choć zazwyczaj słonko mnie omija.:D Upiekłam też z mamą pyszne Brownie i pół dnia spędziłyśmy na planowaniu wesela (a raczej wdrążaniu się w temat) - trudna sprawa. No ale koniec o mnie, sprawdźmy kto wygrał glinkę czarną!
A pod tym numerem kryje się...
Senses Angel
Gratuluję! Czekam na maila od Ciebie na emi93@autograf.pl
Rozdanie nie cieszyło się powodzeniem, ale postanowiłam nie ryzykować z jego kontynuacji, po prostu następnym razem do wyboru będą dwie różne glinki i zwycięzców będzie też dwóch - co o tym myślicie?:) Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
o mnie
Moje zdjęcie
Witam! Jestem studentką filologii angielskiej, w wolnym czasie lubię czytać blogi o tematyce związanej z kosmetykami i wizażem jak i sama tworzyć swoje recenzje, stąd pomysł na założenie bloga. Postaram się by blog nie ograniczał się do tematyki kosmetyków, a dotyczył również innych dziedzin życia. Zapraszam do zaglądania tu częściej i obserwowania jak blog się rozwija!:)